"Kaczyński właśnie wykluczył Niemcy z NATO". Szef PiS znów zabrał głos ws. systemu Patriot

- Gdyby sprawą Patriotów rządzili patrioci, dowiedzielibyśmy się, że one już w Polsce są - oznajmił Radosław Sikorski, odnosząc się do trwającego sporu o niemiecką propozycję wsparcia Polski systemami obrony powietrznej i przeciwrakietowej. Powiedział też, co zrobiłby rząd, gdyby miał "normalne, sojusznicze relacje" z zachodnimi sąsiadami.
Zobacz wideo

- Dotychczasowa postawa Niemiec nie daje podstaw do tego, by sądzić, że oni zdecydują się na to, by strzelać do rakiet rosyjskich - stwierdził Jarosław Kaczyński, komentując niemiecką propozycję wsparcia Polski systemami Patriot.

Do słów prezesa PiS w TOK FM odniósł się Radosław Sikorski. - Kaczyński właśnie wykluczył Niemcy z NATO - ocenił były minister spraw zagranicznych, poseł do PE, przewodniczący Delegacji Do Spraw Stosunków ze Stanami Zjednoczonymi i członek Komisji Spraw Zagranicznych.

Prezes PiS-u podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w siedzibie partii przy ul. Nowogrodzkiej w Warszawie powiedział też, że przyjmowanie Patriotów nie ma sensu i dodał, że - tu cytat - "stałyby tutaj dla ozdoby".

Zdaniem gościa "Magazynu Europejskiego", "gdyby sprawą Patriotów rządzili patrioci, dowiedzielibyśmy się, że one już w Polsce są i nie mielibyśmy tygodniowej awantury w tej sprawie". - Gdyby nasz rząd miał normalne, sojusznicze relacje z Niemcami, powiedziałby: "Chłopaki, bierzemy tę baterię, a jak już dotrze, to zaczynamy na niej szkolić Ukraińców, bo być może ta wiedza im się w przyszłości przyda, gdy podejmiemy inne decyzje". Czy tak naprawdę tak trudno jest podjąć ewidentnie rozsądną decyzję? - pytał retorycznie Sikorski w rozmowie z Maciejem Zakrockim.

Spór o systemy Patriot

W ubiegły poniedziałek Niemcy zaoferowali Polsce systemy obrony przeciwrakietowej Patriot, by wzmocnić bezpieczeństwo polskiej przestrzeni powietrznej, po tragicznym incydencie w Przewodowie. Szef MON Mariusz Błaszczak najpierw napisał na Twitterze, że "z satysfakcją przyjął propozycję" Berlina. W kolejnym wpisie przekazał jednak, że zwrócił się do strony niemieckiej, aby baterie "zostały przekazane na Ukrainę i rozstawione przy zachodniej granicy". Było to już po wywiadzie prezesa PiS, w którym ten przekonywał, że "dla bezpieczeństwa Polski najlepiej byłoby, gdyby Niemcy przekazali ten sprzęt Ukraińcom".

Prezydent Andrzej Duda zakomunikował z kolei, że "jeśli Niemcy nie zgodzą się na wyjazd baterii na Ukrainę, to trzeba tę ochronę przyjąć u nas".

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM