Jerzy Bielecki zrzekł się mandatu, a wojewoda lubelski do Sejmu się nie wybiera. Brat wicepremiera może zostać posłem

Jerzy Bielecki, poseł PiS z lubelszcyzny, zrzekł się mandatu w Sejmie. Wojewoda lubelski, Lech Sprawka, który mógłby zająć jego miejsce w parlamencie, ogłosił, że pozostanie na stanowisku. Miejsce Jerzego Bieleckiego w sejmie zajmie brat wicepremiera i ministra rolnictwa Henryka Kowalczyka.

Jerzy Bielecki został posłem w 2019 roku w okręgu nr 6. Startował z ramienia PiS. Kojarzony jest z Janowem Podlaskim. Teraz zrzekł się mandatu. Jak donosi gazeta.pl, ma trafić do którejś ze spółek Skarbu Państwa.

Mandat po Bieleckim mógłby objąć Lech Sprawka. To on miał kolejny wynik wyborczy na liście PiS. Jednak wojewoda lubelski do Sejmu się nie wybiera, co oficjalnie ogłosił w poniedziałek wieczorem. 

A to otwiera drogę do Sejmu dla Leszka Kowalczyka, który prywatnie jest młodszym bratem Henryka Kowalczyka, wicepremiera i ministra rolnictwa. Zdaniem mediów to jednak początek większej politycznej układanki. Przejście posła Bieleckiego z Sejmu do "biznesu", może pozwolić kandydować z Janowa Podlaskiego Michałowi Moskalowi. Moskal to szef biura prezesa PiS, który uznawany jest z młodą, wschodzącą gwiazdę partii.

Posłuchaj podcastu:

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM