Komisja, która "ma być pałką na opozycję" obróci się przeciwko PiS-owi? O "fiksum dyrdum" rządu w polityce energetycznej

- Zastanawiam się, na ile pomysł tej komisji ma być taką pałką na opozycję, szczególnie na Platformę Obywatelską, a na ile może się ten cały instrument polityczny obrócić przeciwko obecnej władzy - tak w TOK FM Paweł Poncyliusz z PO skomentował pomysł powołania komisji do badania energetycznych powiązań z Rosją za rządów PO-PSL.
Zobacz wideo

Jarosław Kaczyński zapowiedział w poniedziałek, że powstanie komisja weryfikacyjna, która zajmie się badaniem procesów i decyzji dotyczących bezpieczeństwa energetycznego. Jak ujawnił prezes PiS, miałaby ona analizować jedynie to, co działo się w latach 2007-2015. - Dzisiaj widzimy, że różne umowy biznesowe były pisane krwawym atramentem - wtórował mu premier Morawiecki.

PiS chce, by ustawa powołująca komisję została uchwalona jak najszybciej, tak by ta mogła rozpocząć pracę od nowego roku - poinformował sekretarz generalny PiS Krzysztof Sobolewski. Projekt ustawy  wciąż nie został jednak przedstawiony.

Efekt pracy tej komisji może zaskoczyć partię, która rządzi już od siedmiu lat - mówił w "Poranku Radia TOK FM" Paweł Poncyliusz. - Zastanawiam się na ile pomysł tej komisji ma być taką pałką na opozycję, szczególnie na Platformę Obywatelską, a na ile może się ten cały instrument polityczny obrócić przeciwko obecnej władzy - dodał wiceprzewodniczący Klubu Parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej, a wcześniej wiceminister gospodarki w rządzie Jarosława Kaczyńskiego.

"Fiksum dyrdum Prawa i Sprawiedliwości"

Gość TOK FM wskazał, że należałoby zbadać chociażby to, że zarząd PGNiG nagle zmienił sposób rozliczania za gaz z Rosją. - Czy to jest bardziej "januszowatość" i funkcjonariuszom PiS w PGNiG i innych spółkach wydawało się, że dopiero oni znaleźni sposób na prowadzenie biznesu. A to skończyło się w sposób opłakany, bo zmiana rozliczeń za gaz z Rosji do 2021 roku spowodowała, że ceny gazu były rekordowe - wskazał w rozmowie z Janem Wróblem. 

Jego zdaniem komisja weryfikacyjna "to będzie też dobra okazja do obalenia paru kłamstw, które prezentuje Prawo i Sprawiedliwość". - A już szczególne zasługi mają tu politycy Solidarnej Polski. Żeby na spokojnie pokazać, kto i co zrobił w ostatnich latach - dodał Poncyliusz.

Wiceszef klubu PO zastrzegł przy tym, że nie boi się rozmowy o "mitycznych latach 2007-2015". - Bo to wtedy m.in., na Gazociągu Jamalskim została dopuszczona możliwość tzw. wirtualnego rewersu. A to  spowodowało, że możemy do dzisiaj z Niemiec importować gaz. Gdyby tego nie było to możliwe, że dziś byśmy już odczuwali braki gazu na polskim rynku - zaznaczył.

A co zrobił PiS podczas swoich rządów? Zdaniem gościa TOK FM nie rozwijał w Polsce ani energii wiatrowej, ani słonecznej. - Mamy fiksum dyrdum Prawa i Sprawiedliwości, które nienawidzi odnawialnych źródeł energii. Uważa je za fanaberię bogatych i fanaberie, które płyną do nas z Unii Europejskiej. A nie szansę na niezależność energetyczną - ocenił Poncyliusz.

Mimo to, jak zadeklarował, PO powołania komisji nie poprze, bo "chodzi jedynie o wszczęcie pewnej awantury politycznej, z której nic nie będzie wynikało". A komisja, jak tłumaczył, nie będzie miała takich prerogatyw jak komisja weryfikacyjna Patryka Jakiego powołana do badania afery reprywatyzacyjnej. - Ta komisja rok przed wyborami będzie wyłącznie areną bitwy politycznej - podsumował gość TOK FM. 

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM