"Obecny 'dziennik telewizyjny' jest bardziej perfidny od programów w stanie wojennym". Steinhoff o 700 mln zł dla TVP

Prawo i Sprawiedliwość ponosi pełną odpowiedzialność za to, że z telewizji publicznej zrobiła telewizję partyjną - mówił w TOK FM Janusz Steinhoff. Były wicepremier ostro skrytykował pomysł wzrostu nakładów na TVP. Ocenił też, dlaczego rząd nie chce znaleźć w budżecie pieniędzy, by pomóc przedsiębiorcom w czasach wzrostu cen gazu.
Zobacz wideo

Posłowie pracują nad pilnym rządowym projektem dotyczącym zamrożenia cen gazu dla gospodarstw indywidualnych i tzw. odbiorców wrażliwych. Rząd proponuje utrzymanie stawki na poziomie nieco ponad 200 zł za MWh. Podczas obrad Komisji energii i klimatu przepadły poprawki opozycji, które dotyczyły m.in. objęcia ochroną małych i średnich firm.

Zdaniem byłego wicepremiera i ministra gospodarki Janusza Steinhoffa, rządzący nie powinni zapominać o przedsiębiorcach. Gość TOK FM podpowiedział też, jak najlepiej byłoby wziąć przykład z rozwiązań wprowadzonych w Niemczech.

- Niemcy przyjęli tzw. ustawę mrożeniową, która określiła cenę gazu dla odbiorców komunalnych na poziomie 12 eurocentów za kilowatogodzinę, natomiast dla przedsiębiorców na poziomie 9 eurocentów. Przyjęto bardzo mądre założenie, że osłona dotyczy tylko takiej ilości gazu, która będzie obejmowała 80 proc. zużycia z poprzedniego roku. To zmusza do oszczędzania - wyjaśnił gość "Magazynu EKG".

Steinhoff ocenił, że rząd zrezygnował ze wspierania firm, bo w budżecie nie ma pieniędzy. Trzeba było więc zważyć, które grupy odbiorców gazu są ważniejsze dla obozu władzy. Jak stwierdził rozmówca Macieja Głogowskiego, rządzący wyszli z założenia, że "z punktu widzenia czysto politycznego lepiej pomóc ludziom, w kontekście zbliżającej się kampanii wyborczej".

"Dziennik telewizyjny jest bardziej perfidny od dzienników, które oglądałem w stanie wojennym"

- Jarosław Kaczyński ostatnio mówił, że to nie jest dobry moment na dużą podwyżkę dla nauczycieli. Jak mówiliśmy przed chwilą, pomoc dla przedsiębiorców określana jest przez rząd, jako zbyt daleko idąca. A wczoraj posłowie PiS-u wprowadzili poprawkę zwiększającą budżet państwowej telewizji o kolejne 700 mln złotych. Jakby pan to politycznie skomentował? - pytał Maciej Głogowski.

Były wicepremier zaczął od tego, że bardzo krytycznie ocenia tego typu działania. - Poziom apanaży nauczycieli jest skandalicznie niski. Po pierwsze: tolerowanie tego przez poważny rząd nie powinno mieć miejsca. A po drugie: tak mocne dotowanie publicznej telewizji, która jest telewizją zdecydowanie gorszą niż ta, która funkcjonowała w czasach PRL-u... Ja opozycjonista, który doświadczył agresji dziennikarzy komunistycznych, mówię z całą świadomością i odpowiedzialnością, że obecny "dziennik telewizyjny" jest bardziej perfidny od programów, dzienników, które oglądałem w czasach stanu wojennego - ocenił Janusz Steinhoff, który był współzałożycielem "Solidarności" na Politechnice Śląskiej.

Gość TOK FM przywołał konkretny przykład. - To, co pokazują przez dwa tygodnie w każdym dzienniku wobec premiera Tuska, który mówił po niemiecku, to jest tak strasznie perfidne... Prawo i Sprawiedliwość ponosi pełną odpowiedzialność za to, że z telewizji publicznej zrobiła telewizję partyjną - ocenił. Dlatego - jak podsumował Steinhoff - "wspomaganie tak dużymi środkami budżetowymi tego medium jest skandalem".

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM