Skandal dyplomatyczny w polskiej ambasadzie na Węgrzech. "Protestuję przeciwko goszczeniu neofaszystów"

Ambasador Polski na Węgrzech Sebastian Kęciek spotkał się w polskiej ambasadzie w Budapeszcie z liderem partii Ruch Naszej Ojczyzny László Toroczkaiem. Lider skrajnej węgierskiej prawicy sugerował wcześniej węgierski rozbiór Ukrainy.
Zobacz wideo

W poniedziałek ambasador Polski na Węgrzech Sebastian Kęciek oraz kierowniczka wydziału polityczno-ekonomicznego Katarzyna Ratajczak-Sowa spotkali się w Budapeszcie z liderem partii Ruch Naszej Ojczyzny László Toroczkaiem. Rozmowy dotyczyły m.in. Węgiersko-Polskiej Grupy Parlamentarnej - poinformowała "Rzeczpospolita".

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Toroczkai jest liderem skrajnej węgierskiej prawicy, który w listopadzie za pośrednictwem Twittera złożył naszemu krajowi nietypowe życzenia z okazji Święta Niepodległości.

"Niech Bóg błogosławi Polsce! Spotkajmy się ponownie na wspólnej, polsko-węgierskiej granicy!" - napisał.  Wpis zilustrował czarno-białą fotografią z Przełęczy Użockiej, przedstawiającą polskiego i węgierskiego pogranicznika ściskających sobie ręce. Jak podaje "Rzeczpospolita", fotografia powstała po zajęciu Zakarpacia przez Węgry w 1939 r.

Jak przypomina dziennik, dziś w miejscu uwiecznionym na zdjęciu jest granica polsko-ukraińska, co oznacza, że Toroczkai sugerował na Twitterze węgierski rozbiór Ukrainy. Na jego wpis odpowiedział rzecznik ukraińskiego MSZ Oleg Nikołenko. "Wezwanie deputowanego László Toroczkaia do rewizji granic jest nie do przyjęcia" - napisał, apelując do Węgier o potępienie podobnych zachowań".

Robert Tyszkiewicz zapowiedział złożenie interpelację do MSZ

Sprawę skomentował już m.in. prof. Rafał Pankowski, socjolog z Collegium Civitas i Stowarzyszenia "Nigdy Więcej". - Jako obywatel RP protestuję przeciwko goszczeniu neofaszystów w progach ambasady. To działanie sprzeczne z pamięcią o naszej historii, legitymizujące antysemityzm i ekstremizm - mówił cytowany przez "Rzeczpospolitą".

Robert Tyszkiewicz, szef sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą i członek Komisji Spraw Zagranicznych zapowiedział złożenie interpelację do MSZ. - Spytam, jakie zostaną wyciągnięte konsekwencje wobec kierownictwa placówki - powiedział. Według posła KO skandal dyplomatyczny w polskiej ambasadzie może wynikać z niedużego doświadczenia politycznego ambasadora Kęćka. 32-letni Kęciek w kwietniu zastąpił w ambasadzie znanego specjalistę od Węgier prof. Jerzego Snopka.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM