Wpadka za wpadką ministra Fronczaka. Przez świńską grypę

Dwa dni i szereg wpadek, nieporozumień, zaprzeczeń. Wiceminister zdrowia Adam Fronczak gubi się w informacjach o walce z świńską grypą. Wczoraj straszył, że szczepionka na nią może zabić. Od wczoraj jego wypowiedzi są prostowane. Tylko dziś robili to premier i rzecznik rządu.

Zaczęło się wczoraj - od informacji rządu o walce z grypą. Także świńską. Na sali sejmowej minister tłumaczył dlaczego rząd nie kupił szczepionki na świńską grypę. Wiadomo, że rząd negocjuje w tej sprawie z koncernami, ale opozycja za zwlekanie nie zostawia na gabinecie Tuska suchej nitki.

Wczoraj Adam Fronczak straszył posłów, że "w jednym z krajów cztery osoby zmarły - jak się podejrzewa - kilka godzin po podaniu szczepionki na A/H1N1". Ostrzeżenia ministra przekazały wszystkie media w kraju. I zaczęła się seria dementi.

Dementują: premier, Szwecja, UE

Okazało się, że minister powoływał się na informacje z prasówki z internetu . O przypadkach zgonów po szczepionce pisały tabloidy szwedzkie oraz węgierskie portale i blogi. Jednak Szwecja oficjalnie zaprzeczała, że cztery osoby zmarły po podaniu szczepionki. Preparat wywołał u nich jedynie ostrą reakcję alergiczną.

Informację o ofiarach śmiertelnych szybko zdementował też rzecznik Europejskiej Agencji ds. Leków. Nawet polskie Ministerstwo Zdrowia nie stanęło za swoim szefem. Słów ministra nie potwierdził dzisiaj w Sejmie Donald Tusk. - Nie mam takiej wiedzy, by dwie osoby zmarły na skutek zaszczepienia - mówił premier.

Dzień po straszeniu posłów

Dziś zapytaliśmy ministra jak mają się negocjacje z koncernami w sprawie zakupu szczepionki na świńską grypę. Minister (dzień po strasznych informacjach w Sejmie) zapewniał, że decyzja o zakupie jest coraz bliżej. Bo rząd dostał ustne zapewnienie koncernu farmaceutycznego, że ten weźmie na siebie odpowiedzialność za ewentualne skutki uboczne preparatu

- Jeżeli dostaniemy potwierdzenie tej decyzji nic już nie będzie stało na przeszkodzie, aby te szczepionki znalazły się na terenie naszego kraju - mówił Gazecie.pl wiceminister Fronczak.

Chwilę później minister występował w TVN24. Pytany, czy takie deklaracje ustne rzeczywiście padły ze strony koncernu farmaceutycznego odpowiedział: "do końca nie ma takich zapewnień". Co można było odebrać jako dementi naszej informacji. Ale tu do gry włączył się rzecznik rządu.

Graś: Zapewnienia są

- Po konferencji premiera zgłosiła się jedna z firm farmaceutycznych produkująca szczepionki z informacją, że jest gotowa wziąć odpowiedzialność - mówił (chwilę po wypowiedzi Fronczaka w TVN) w radiowej Trójce Paweł Graś.

Decyzja o zakupie szczepionki ma być podjęta wkrótce. Fronczak zapewniał nas, że negocjacje są "praktycznie już na finiszu". Czas na dementi?

DOSTĘP PREMIUM