150 tys. dol. od rządu to mało? Sikorski: Nie wszystko możemy

- Możemy być dumni z tego, że z kraju, który otrzymywał pomoc, staliśmy się krajem, który może ją teraz dawać - powiedział Radosław Sikorski w TVN24. Minister odrzuca oskarżenia, że 150 tys. dolarów, które deklaruje polski rząd na pomoc dla Haiti to śmiesznie niska suma.

Ty też możesz pomóc ofiarom na Haiti. To proste

Szef MSZ przypomniał, że znaczną część pomocy rozwojowej Polska przekazuje przez Unię Europejską, która także prześle pieniądze na pomoc dla ofiar trzęsienia ziemi. Sikorski zauważył, że tragiczne wydarzenia na Haiti "to kryzys, w którym nie tylko rząd działa". - Polacy w takich chwilach potrafią się zmobilizować- zauważył minister.

Radosław Sikorski nie zgadza się z sugestią, że Polska spóźniła się z wysłaniem na Haiti ratowników. - Rozumiem, że krytykowanie rządu jest teraz ulubionym sportem. (...) Proszę pamiętać, że tam jest teraz tłok w powietrzu - wyjaśnił, zwracając uwagę, że polski samolot z ratownikami i psami tropiącymi wyląduje na sąsiedniej Dominikanie, a nie w samej stolicy, Port-au-Prince.

Bogdan Rymanowski zauważył, że na miejsce udało się już przybyć ratownikom z Francji czy Hiszpanii. - Cieszę się, że myślimy już o Polsce jak o kraju, który może się spiąć i bardzo szybko przerzucić swoich ludzi na drugi koniec świata. Ale nie wszystko możemy - odpowiedział Sikorski.

Zdaniem szefa MSZ, nie można pomagać zbyt pochopnie. - W takich chwilach nie ma nic gorszego niż pomoc, którą wysyłamy w próżnię - mówił w Magazynie 24 godziny Sikorski, który zapowiedział, że Polska będzie myślała także o tym, jak pomóc przy odbudowie zrujnowanego Haiti.

DOSTĘP PREMIUM