Karpiniuk: Ja byłem tym niecnym człowiekiem, który dostarczył zwolnienie

Sebastian Karpiniuk, sekretarz klubu parlamentarnego PO, tłumaczy, dlaczego dostarczył komisji hazardowej wniosek o przełożenie przesłuchania Mirosława Drzewieckiego. - Nie chciał stawiać Sekuły w niezręcznej sytuacji - mówi w TVN 24.

Karpiniuk, przyznaje, że to on dostarczył wniosek Drzewieckiego. - Tak, to ja byłem tym niecnym człowiekiem, który dostarczył zwolnieni - mówi. Miał je dostać od Drzewieckiego wczoraj. Nie dostarczył je od razu komisji, bo nie chciał przerywać wczorajszych obrad.

Poseł przyznaje, że Drzewiecki ma chore gardło. - Rzeczywiście jest problem z artykułowanym - mówi. Zapewnia jednak, że Drzewiecki bardzo chce stawić się przed komisją.

Dlaczego sam Drzewiecki nie przekazał pisma komisji? - Nie chciał stawiać Sekuły w niezręcznej sytuacji - mówi. Mogło to, jego zdaniem, wzbudzić podejrzenia, że obaj politycy się kontaktują.

DOSTĘP PREMIUM