Kaczmarek: Niech Engelking odłoży laptopa [WIDEO]

Zgłaszam wniosek formalny o to, by Jerzy Engelking przestał korzystać z laptopa - powiedział na początku przesłuchania przed komisją śledczą ds. nacisków na służby specjalne Janusz Kaczmarek. Trwa właśnie konfrontacja między Kaczmarkiem a Engelkingiem. Po wniosku Kaczmarka wybuchła dyskusja o laptopie, w którą włączyła się... posłanka Wróbel.

Kaczmarek złożył swój wniosek na początku konfrontacji, jeszcze zanim posłowie zaczęli zadawać pytać. - Albowiem korzystanie z laptopa oznacza możliwość konfrontowania się z innymi osobami - powiedział Kaczmarek. Poruszył przy tym wątek... dyktafonu Zbigniewa Ziobry, z którego dane Engelking miał ściągnąć na twardy dysk swojego laptopa.

Sejmowakłótnia o laptopa

Posłowie zagłosowali, ale wniosek nie przeszedł - być może dlatego, że Engelking sam, bez przymuszania - ze znaczącym uśmiechem - schował laptop do torby.

Problem nr 1: laptop Engelkinga

Ekspeci prawni komisji przyznali, że wiosek powinien zostać rozpatrzony. - Sam jako wykładowca prawa zabraniam studentom przynoszenia komórek na egzamin, bo ktoś mógłby im coś podpowiedzieć - powiedział jeden z nich. Druga osoba dodała jednak, że laptop Engelkinga jest zamknięty, więc świadek z niego nie korzysta.

Laptop Engelkinga wzięli w obronę posłowie PiS. Marzena Wróbel zauważyła, że Kaczmarek ma na biurku notatki - a może Engelking też ma je w laptopie. - Jest pytanie generalne, czy świadek może się posługiwać jakimiś swoimi notatkami w trakcie przesłuchania. I proszę mi nie przerywać, jak mówię - oświadczyła posłanka PiS.

- Nie chodzi o korzystanie z notatek, ale o to, czy po drugiej stronie tego laptopa nie ma pięciu prokuratorów, którzy pomogą panu Engelkingowi - oburzył się poseł Robert Węgrzyn z PO.

To już drugie podejście do konfrontacji

Na początku lipca 2009 roku posłowie z komisji - po zasięgnięciu opinii ekspertów - zdecydowali o przerwaniu konfrontacji z powodu braku ostatecznych i podpisanych wersji protokołów z przesłuchań Engelkinga przed komisją. Engelking podpisał już wszystkie dokumenty.

Przed środowym posiedzeniem Engelking powiedział, że jego zdaniem konfrontacja nie powinna się w ogóle odbyć. - Jestem pełen obaw. Muszą być sprzeczności. Tymczasem ich nie ma w naszych zeznaniach. Nie ma podstaw merytorycznych do przeprowadzenia konfrontacji - podkreślił.

Kaczmarek ma inne zdanie w tej sprawie. - Są zasadnicze sprzeczności - ocenił. Dodał, że Engelking powinien wyjaśnić, dlaczego, mimo że był świadkiem ws. przeciekowej, zaznajamiał się z materiałami procesowymi i ingerował w śledztwo.

Marriott, przeciek i konferencja

Latem 2007 r. ABW, na wniosek warszawskiej prokuratury, zatrzymała Kaczmarka, b. komendanta głównego policji Konrada Kornatowskiego i b. szefa PZU Jaromira Netzla. Postawiono im zarzuty dotyczące m.in. zatajenia spotkania Kaczmarka z Ryszardem Krauzem 5 lipca 2007 roku w hotelu Marriott oraz wzajemnego nakłaniania do fałszywych zeznań. Prokuratura badała m.in. czy Krauze po spotkaniu z Kaczmarkiem przekazał informacje na temat akcji CBA w sprawie tzw. afery gruntowej posłowi Samoobrony Lechowi Woszczerowiczowi.

31 sierpnia 2007 r. Engelking zorganizował multimedialną konferencję. Zaprezentował na niej materiały operacyjne ze śledztwa dotyczącego zarzutów wobec Kaczmarka, Netzla i Kornatowskiego.

Pod koniec listopada 2009 roku wobec niepopełnienia przestępstwa umorzono śledztwo przeciwko Kaczmarkowi, Kornatowskiemu i Krauzemu w sprawie utrudniania wyjaśnienia domniemanego przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa. Miesiąc wcześniej prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie samego przecieku. Według prokuratury w żadnej z badanych wersji przecieku nie udało się znaleźć jednoznacznych dowodów na popełnienie przestępstwa.

DOSTĘP PREMIUM