Egzotyczni kandydaci PO na prezydenta. Oni też mogą wystartować

Radosław Sikorski i Bronisław Komorowski to dwaj najpoważniejsi ?kandydaci na kandydata? Platformy w wyborach prezydenckich. Jednak Tusk lubi zaskakiwać. Niewykluczone więc, że PO wystawi kogoś innego. Zobacz, kto mógłby być kandydatem-niespodzianką.

W sondażu OBOP-u dotyczącego ewentualnego kandydata PO na prezydenta niespodziewanie czwarte miejsce zajął Leszek Balcerowicz. Poglądami i życiorysem politycznym doskonale pasuje do partii Donalda Tuska. Na pewno też będzie popierał reformy rządu, na czym premierowi bardzo zależy.

Jednak nie jest związany z PO, a w polityce nie był obecny od dekady. Ma również duży elektorat negatywny, zarówno na prawicy, jak i lewicy. A poparcie wyborców lewicowych będzie kluczowe w przypadku, gdy kandydat PO zmierzy się z Lechem Kaczyńskim w drugiej turze.

Może jednak Bielecki?

W sondażach pojawia się również nazwisko Jana Krzysztofa Bieleckiego. Jest bliskim przyjacielem premiera, więc Tusk na pewno byłby zadowolony, gdyby to on został prezydentem. Tak samo jak Balcerowicz jest ekonomicznym liberałem i również poparłby reformy PO.

Trudno byłoby go jednak wypromować, gdyż jest mało charyzmatyczny. Poza tym podobnie jak Balcerowicz od dawna nie był obecny w polityce.

Roszada z Pawlakiem

Media podawały, że PSL zastanawiało się nad poparciem w wyborach prezydenckich kandydata PO. A może będzie na odwrót? Po rezygnacji Tuska Waldemar Pawlak uzyskał w sondażu OBOP-u dla TVP 8 proc. poparcia. Lepiej od Jerzego Szmajdzińskiego, kandydata SLD.

Tusk mógł "sprzedać" poparcie dla Pawlaka za zaakceptowanie przez PSL planów rządów. Być może PSL pozwoliłoby nawet na reformę KRUS-u. Trudno jednak oczekiwać, że największa partia w kraju zrezygnuje z wystawienia swojego kandydata.

Wałęsa po raz drugi

PO może również postawić na Lecha Wałęsę. Był już prezydentem, nie wykluczył całkowicie ewentualnego startu w tegorocznych wyborach, a poza tym Tusk miałby pewność, że Wałęsa z zaangażowaniem walczyłby z Lechem Kaczyńskim. Jednak lubi on chodzić własnymi ścieżkami i nie wiadomo, czy współpracowałby z PO, gdyby został ponownie prezydentem.

DOSTĘP PREMIUM