Poseł PO: Nadużywamy władzy. Wstydzę się tego

Antoni Mężydło wyznaje w wywiadzie dla ?Polski?, że wstydzi się tego, co PO robi w komisji hazardowej. - Niebezpiecznie zbliżamy się do granic demokracji - mówi. Wyjawia również, czym Jarosławowi Kaczyńskiemu imponuje o. Tadeusz Rydzyk.

- Wstydzę się, to nie jest miłe - tak Antoni Mężydło opisuje swoje odczucia wywołane stylem działania posłów PO w komisji hazardowej. - Jeden moich kolegów zerwał przez to ze mną kontakty towarzyskie - dodaje.

Jego zdaniem, politycy PO, podobnie jak wcześniej PiS-u, uważają, że skoro rządzą to można im więcej. - Każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie. Niebezpiecznie zbliżamy się do granic demokracji. Nadużywamy władzy - twierdzi.

Dowodami na to było usunięcia z komisji, a następnie przesłuchanie posłów PiS - Beaty Kempy i Zbigniewa Wassermanna oraz zakończenie przez Sekułę przesłuchania Zbigniewa Chlebowskiego . - To była parodia - komentuje.

Tusk jest bezwzględny, a Kaczyński kłamie

Mężydło porównał również przywódców PO i PiS. Był przez 6 lat posłem PiS, a od 2007 roku jest parlamentarzystą Platformy. Miał więc czas, żeby ich poznać. Według niego, Donald Tusk dużo lepiej "sprzedaje się wyborcom" niż Jarosław Kaczyński. Ten drugi natomiast potrafi "żonglować liczbami zespolonymi", czyli "po prostu kłamać". Ma też słabość do o. Tadeusza Rydzyka. - Zazdrości mu zdolności biznesowych, których sam nie posiada. To bardzo imponuje Kaczyńskiemu - twierdzi.

Tusk z kolei jest bardzo bezwzględny i zimny. - Tusk mi powiedział, że nie ma żadnych przyjaźni i namiętności w polityce. Że będzie tylko zimny - mówi Mężydło. Z tego powodu ma wynikać jego nadmierna bezwzględność.

DOSTĘP PREMIUM