Palikot wyśmiewa zapowiedź milczenia posłów PiS

Do marca jak najmniej obecności w mediach. To jest nowa strategia PiS - pisze ?Rzeczpospolita?. Na te doniesienia zareagował Janusz Palikot.

"Nie występować w mediach - to pierwszy punkt planu opracowanego przez spin-doktorów z PiS-u. Zapowiadać, ale nie występować. Każde wystąpienie bowiem - jak czytamy w uzasadnieniu - to pogorszenie szans na dobry wynik wyborczy. Jeśli już ktoś zostanie złapany na gorącym uczynku i będzie musiał coś powiedzieć, to trzeba mówić jak najmniej!! - tak brzmi drugi punkt planu marketingowego. Każde bowiem zdanie wypowiedziane przez działacza to znaczne zmniejszenie szans wyborczych - jak czytamy w uzasadnieniu. Nie prowadzić żadnej aktywności i - broń Boże - niczego nie proponować! Tak brzmi trzeci - kluczowy - punkt planu" - cytuje poseł PO.

"W związku z aferą hazardową to Platforma znalazła się pod obstrzałem. Nie ma sensu pakować się na pierwszą linię ognia. Teraz tylko dobijamy rannych i czekamy na właściwy moment" - powiedział "Rzeczpospolitej" jeden z polityków PiS.

- To szalenie trudny i ambitny plan. W mojej ocenie jest on nie do wykonania - odpowiada poseł PO. I przypomina, jak Joachim Brudziński wyszedł ze studia Radia ZET, gdy pojawił się w nim właśnie Palikot: "To ponad siły nawet Brudzińskiego, który uciekając ze studia przed mówieniem, też coś mówił w ten sposób. Ta ucieczka zmusiła zaś do komentarza Jarosława, który nazwał - i nie jest to obraźliwe - nieprzyzwoitością siadanie przy mnie w studio. To niestety zmusiło tysiące działaczy PiS-u do wyrażenia poparcia dla Jarosława i w ten sposób do - który to już raz - zatrzymania trendu wzrostowego i następnie do spadku."

- Drodzy działacze PiS-u - milczenie też coś mówi. Nie ma ucieczki od znaczenia! Wszędzie czyha na Was jakaś treść - kończy Janusz Palikot.

DOSTĘP PREMIUM