Prezydent = prestiż? Kwaśniewski krytykuje słowa Tuska

Prezydent to w Polsce stanowisko pozbawione realnej władzy? Aleksander Kwaśniewski krytycznie ocenił słowa premiera o tym, jaką rolę w państwie pełni prezydent. - Nie chcę uczestniczyć w wyścigu, w którym wygraną jest pałac i zaszczyt - mówił Donald Tusk ogłaszając, że nie wystartuje w wyborach prezydenckich. Jego zdaniem, realną władze ma szef rządu.

Tusk: Nie wystartuję>>

Tymczasem były prezydent uważa, że takie sformułowania są nietrafione i brzmią dość dziwnie w ustach osoby, która kilka lat temu ubiegała się o prezydenturę. Wyjaśnia też, że bycie prezydentem to nie tylko prestiż i reprezentacja. - Głowa państwa to w myśl konstytucji osoba, która współtworzy polską politykę zagraniczną i bezpieczeństwa, ma inicjatywę ustawodawczą, a więc może przedstawiać własne projekty oraz poprzez weto może zahamować niesłuszne działania rządu - wylicza Aleksander Kwaśniewski.

Były prezydent zwrócił także uwagę, że w obliczu wypowiadanych słów przez Donalda Tuska na temat prezydentury, kandydat - który zyska poparcie PO - już na samym wstępie będzie miał trudne zadanie.

Aleksander Kwaśniewski przyznał też, że kilka tygodni temu spotkał się z szefem rządu. Zaprzeczył jednak spekulacjom, jakoby podczas rozmowy miał namawiać Tuska do rezygnacji z kandydowania w wyborach prezydenckich. Jak podkreślił dzielił się jedynie swoimi doświadczeniami, natomiast żadne sugestie nie padały.

"Nie chcę się ścigać o pałac"

- Nie chcę uczestniczyć w wyścigu, w którym wygraną jest pałac i zaszczyt, ja chcę uczestniczyć w batalii, której celem jest cywilizacyjny postęp - mówił ogłaszając swoją decyzje o niekandydowaniu Donald Tusk.

Tusk: Muszę trwać na stanowisku

Czy prezydent powinien mieć więcej uprawnień?

DOSTĘP PREMIUM