Prawybory w PO: regionalne konwencje czy... głosowanie przez internet?

Janusz Palikot przekonuje, że wyłonienie kandydata na prezydenta w ramach demokratycznych prawyborów, już na starcie daje przewagę PO nad pozostałymi partiami. Donald Tusk nie mówi "nie" prawyborom, choć wolałby zrobić to... przez internet.

Janusz Palikot po deklaracji Donalda Tuska o niekandydowaniu w wyborach prezydenckich zaapelował, aby wybór kandydata PO na najwyższy urząd w państwie dokonał się w ramach partyjnych prawyborów. Palikot przekonuje, ze dzięki prawyborom wszyscy członkowie Platformy mieliby szansę opowiedzieć się za konkretną kandydatura: Komorowskiego, Sikorskiego, lub kogoś trzeciego.

Palikot zwraca uwagę na jeszcze jeden ważny aspekt prawyborów. "Procedura konwencji regionalnych, w czasie których wybierano by w poszczególnych województwach, byłaby wspaniałą szansą wypracowania ostatecznego kształtu proponowanej prezydentury: programu, zmian w konstytucji, polityki zagranicznej. To ożywiłoby debatę nie tylko wewnątrz partii, ale w całym kraju" - wyjaśnia na swoim blogu . Palikot jest przekonany, że wynik wewnątrzpartyjnej debaty "stałby się bardzo ważnym zobowiązaniem dla przyszłego kandydata".

Wiceprzewodniczący klubu PO podkreśla, że kandydat PO wyłoniony w sposób demokratyczny, już na starcie miałby przewagę nad swoimi konkurentami. Co więcej, prawybory "dałyby szansę na mniej brutalną kampanię". "Rażące byłyby ataki personalne po kilku miesiącach debaty merytorycznej. Uzyskalibyśmy więc prawdziwą zmianę w kulturze politycznej. To rzecz bez precedensu" - pisze Palikot.

Tusk mówi tak "prawyborom", ale...

Premier Donald Tusk nie mówi "nie" idei prawyborów, choć rozumie je inaczej niż Palikot. - Wolałbym, żeby nie doszło do ostrej wewnętrznej kampanii. Zastanawiam się, czy nie można by po raz pierwszy w Polsce doprowadzić nie do prawyborów, ale do takiego powszechnego wyboru wśród wszystkich członków Platformy. To jest technicznie możliwe, internet i wewnętrzna organizacja pozwala na takie przedsięwzięcie. Nie wykluczam, że się na to zdecydujemy - mówił w sobotę w Radiu Zet.

Mimo, że Palikot prawybory widziałby raczej jako regionalne konwencje, w czasie których dochodzi do merytorycznej dyskusji, zgadza się, że "samo głosowanie mogłoby się odbyć przez internet".

DOSTĘP PREMIUM