"Córka się puszcza, syn upośledzony" - tak Platformę widzi Dorn

- Tusk jest jak ojciec, który może wyjechać na pięcioletnie wakacje, ale nie chce opuszczać rodziny bo widzi, że córka się puszcza, syn jest lekko upośledzony umysłowo, drugi kioski obrabia, bratowa ciężko chora - tak o decyzji Donalda Tuska myśli Ludwik Dorn. Jego zdaniem "wszy rozejdą się po korytarzu", a Platforma bez Tuska "zejdzie na psy".

Ludwik Dorn z szacunkiem odniósł się do decyzji o niekandydowaniu w prezydenckich wyborach przez Tuska. - To jest odmienne od tego, z czym mamy najczęściej w Polsce do czynienia, czyli poszukiwania wygody. Zamiast wczasów premier wybrał szarpanie się, trud i ciężką pracę - mówił dawny wicepremier.

Żeby nie było zbyt przyjaźnie, Dorn zaznaczył, że premier nie kierował się dobrem Polski, a "strachem przed tym, co stanie się w szeregach jego partii". - Tusk jest jak ojciec, który może wyjechać na pięcioletnie wakacje, które planował całe życie, ale nie chce opuszczać rodziny bo widzi, że córka się puszcza, syn jest lekko upośledzony umysłowo, drugi kioski obrabia, bratowa ciężko chora - mówił w TVN24 Ludwik Dorn z Polski Plus.

Dorn zaznaczył, że jego partia - Polska Plus - nie poprze żadnego z wystawionych do tej pory kandydatów w wyborach. Nie poprzez też Lecha Kaczyńskiego, który swojego startu jeszcze nie ogłosił. - Kaczyńskiemu o mój głos będzie niesłuchanie trudno, bo Polska Plus będzie miała swojego kandydata. Natomiast poparcie jakiegokolwiek kandydata PO jest dla partii opozycyjnej absolutnie wykluczone - mówił w "Faktach po Faktach" reprezentant partii, której poparcie w sondażach nie przekracza progu błędu statystycznego.

DOSTĘP PREMIUM