"Nie zgadzam się ze słowami Sikorskiego" Saryusz-Wolski o obecności prezydenta w Katyniu

- To jest miejsce i dla polskiego premiera i dla polskiego prezydenta - mówił w Poranku Radia TOK FM Jacek Saryusz-Wolski, eurodeputowany PO, komentując słowa Radosława Sikorskiego, który radzi prezydentowi Kaczyńskiemu, żeby nie jechał do Katynia.

- Nie można wykluczyć tego, że zaproszenie, które wystosował Putin do premiera Tuska to tak naprawdę próba rozegrania polskich władz, zastosowanie polityki "dziel i rządź" - dodał Saryusz-Wolski. - Natomiast to jest sprawa tej wagi, w której Polacy nie powinni się dać dzielić i powinni działać wspólnie - podkreślił poranny gość TOK FM.

Czy nie powinno być tak, że Donald Tusk zanim udzielił odpowiedzi Putinowi, najpierw powinien skonsultować się z prezydentem Kaczyńskim i uzgodnić odpowiedź? - Uważam, że bardzo dobrze, że Putin zaprosił premiera Tuska i bardzo dobrze, że premier Tusk przyjął to zaproszenie - odpowiadał Jacek Saryusz-Wolski. - Ale gdyby tego zaproszenia nie było, to i tak byliby tam polscy przywódcy, ponieważ to jest polskie miejsce święte i uważam, że na tym tle nie powinniśmy się pozwolić dzielić - tłumaczył.

Cierpliwość UE wobec Łukaszenki się kończy.

Jacek Saryusz-Wolski komentował też sytuację polskiej mniejszości na Białorusi. Czy szef MSZ Radek Sikorski powinien spotykać się ze swoim białoruskim odpowiednikiem? - Sprawa w Strasburgu zajęła nam wiele godzin i wiele rozmów - mówił na antenie TOK FM eurodeputowany PO. - Cierpliwość po tej stronie jeśli chodzi o Łukaszenkę i jego działania się wyczerpuje, więc może taka rozstrzygająca rozmowa przez najbliższego partnera i sąsiada jest potrzebna. To otwarcie na Białoruś i stopniowa odwilż, być może nie ma sensu, jeśli dalej tak będzie postępował reżim Łukaszenki - podsumował Jacek Saryusz-Wolski.

DOSTĘP PREMIUM