PiS ma swoje badania. PO też je zna, tylko "uprawia matrix"

Joachim Brudziński przekonuje, że istnieją badania na temat partii politycznych, w których poparcie dla PO i PiS jest na zbliżonym poziomie. To m.in. z powodu tych badań Donald Tusk "tchórzliwie zrejterował" z wyborów prezydenckich.

Monika Olejnik w Radiu Zet zacytował wypowiedź Jarosława Kaczyńskiego dla "Faktu" na temat ostatnich sondaży - "PO ma ponad 40, a my nie tak dużo mniej. Nasze notowania dochodzą do 38". Politycy PiS-u od dawna przekonują, że badania opinii publicznych, które docierają do mediów, różnią się od sondaży, które posiada partia.

- A jak Pani myśli, dlaczego tak tchórzliwie zrejterował Donald Tusk z wyborów prezydenckich? Bo Platforma ma te same badania. Cokolwiek o nich powiedzieć, to są partią skuteczną, skoro taki matrix potrafią od trzech lat uprawiać - mówił w Radiu Zet Joachim Brudziński. - Nie ośmieszaj się takimi stwierdzeniami - odpowiedział mu rzecznik rządu Paweł Graś. - Macie te badania i wiecie o tym dobrze - zapewnił poseł PiS.

Co to za badania? - dopytywała Olejnik. - To są pogłębione wyniki badań na reprezentatywnej próbie kilku tysięcznej ze stycznia - zapewnia Brudziński. Więcej szczegółów jednak nie podał.

Według ostatniego sondażu TNS OBOP , gdyby wybory do Sejmu odbyły się w pierwszej połowie lutego, na kandydatów PO głosowałoby 57 proc. badanych, natomiast PiS mogłoby liczyć na 25 proc. poparcia. Z kolei według sondażu SMG/KRC dla "Faktów" TVN, PO może liczyć na 44 proc. poparcia, a PiS na 21 proc.

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM