Prawybory w PO będą miały wpływ na PiS? "Dojdzie do fermentu"

Politycy PiS bagatelizują prawybory w PO. Elżbieta Jakubiak uważa, że wewnętrzna kampania w PO nastawiona jest przede wszystkim na atakowanie PiS. Marek Migalski z kolei ocenia prawybory jako taktyczny unik ze strony Donalda Tuska. Nieśmiało za ideą prawyborów opowiada się jedynie Paweł Poncyljusz.

Wielu komentatorów pozytywnie ocenia pomysł przeprowadzenie prawyborów w Platformie. Michał Zaremba w dzisiejszym numerze "Polski The Times" pisze, że "w następstwie tego Tuskowego zabiegu" polski system partyjny może stać się inny i zbliżyć nas do zachodnich standardów.

Politycy największej partii opozycyjnej przekonują, że nie pociąga ich idea partyjnych prawyborów. Nieoficjalnie dodają jednak, że wewnętrzną kampanię w PO - i co z tego wyniknie - obserwują z zaciekawieniem.

- Postrzegam te prawybory jako pozorne, przecież nie ma otwartej listy kandydatów, tylko wyznaczona dwójka, a za krytykowanie konkurenta można wylecieć z partii - mówi dziennikowi "Polska The Times" Marek Migalski. Przyznaje jednak, że przez udział w prawyborach członkowie PO mogą się poczuć trochę bardziej gospodarzami w całej kampanii. Czy zatem w PiS możliwe są prawybory? - Myślę, że ani partia nie jest na to gotowa, ani lider - zauważył Migalski.

Z kolei Elżbieta Jakubiak uważa, że prawybory kandydata w wyścigu o fotel prezydenta w Platformie Obywatelskiej skupią się na atakowaniu Prawa i Sprawiedliwości. Posłanka PiS mówiła w radiowej Trójce, że propaganda partii rządzącej opiera się bowiem na "budowaniu wroga".

Prawybory wpłyną na nastroje w PiS?

Według byłego znaczącego polityka PiS, dziś w Polsce Plus, prawybory w PO będą miały wpływ na PiS. - Można widzieć prawybory jako socjotechniczną sztuczkę Tuska. Ale można też jako przykład, że od partyjnych dołów coś może realnie zależeć. To nie pozostanie bez wpływu na styl polityki, także na nastroje w partii Kaczyńskiego. Nie dziś, to jutro dojdzie na tym tle do fermentu - przekonuje w "Polsce".

Czy PiS nie zazdrości Platformie prawyborów? - próbował dowiedzieć się dziennik. Paweł Poncyljusz zapewnia, że nie. Dodał jednak, że jemu pomysł się podoba, ale ma zastrzeżenie co do wykonania. - To jest dobra próba czy przedpróba tego, który polityk cieszy się większą popularnością. Niestety, dotychczas w polskiej polityce tego typu pomysły się nie udawały - tłumaczy w "Polsce".

Kto powinien być kandydatem Platformy na prezydenta?

DOSTĘP PREMIUM