Komorowski i Sikorski piszą do działaczy PO. W "POgłosie"

Bronisław Komorowski chce być prezydentem po to, aby "nie można było już wykorzystywać urzędu prezydenckiego do walki z nowoczesnością". Z kolei Radosław Sikorski twierdzi, że jeśli on stanie na czele państwa to będzie "normalnie". Do kogo przekonają się działacze Platformy?

Przeczytaj listy Komorowskiego i Sikorskiego w "POgłosie" >>>

Obaj politycy, którzy biorą udział w prawyborach kandydata PO na prezydenta wystosowali listy do działaczy z prośbą o poparcie. Ukazały się one w najnowszym numerze partyjnej gazety "POgłos" i to na pierwszej stronie. W piśmie umieszczono także życiorysy obu polityków. Członkowie partii otrzymają "POgłos" pod koniec tygodnia.

Dołączona będzie do niego także karta do głosowania pocztowego. Działacz, który zdecyduje się na wybór kandydata na prezydenta przez internet będzie musiał użyć loginu i hasła, także dołączonego do gazety. Co napisali kandydaci prawyborów?

Komorowski: Czas na zakończenie sporów, czas na nowoczesny patriotyzm

"Czas na nowoczesny patriotyzm" - tak zatytułował swój list marszałek Sejmu.

- Zamierzam startować w wyborach nie po to, aby odebrać Lechowi Kaczyńskiemu żyrandol czy pałac, ale dlatego, żeby nie można było już wykorzystywać urzędu prezydenckiego do walki z nowoczesnością - napisał Bronisław Komorowski.

Marszałek Sejmu deklaruje w liście, że jako prezydent będzie wspierał polską modernizację, a jednocześnie "zadba o godne miejsce dla naszej tradycji". Jednocześnie podkreśla, że nie dopuści do tego, aby dalej były blokowane tak ważne reformy, jak konieczne zmiany w "niewydolnej służbie zdrowia". Przypomina też działaczom PO, czego dokonał w polityce. - Służę Polsce od lat: najpierw w opozycji, potem w rządach fundamentalnych reform i odważnych zmian. To twarda, ale i wielka szkoła. Przeszedłem egzaminy z demokracji jako poseł na Sejm RP sześciu kadencji, a obecnie Marszałek Sejmu RP - napisał.

Komorowski swój list kończy zapewnieniem, że będzie działał na rzecz "zmniejszenia istniejących podziałów". - Czas na zakończenie historycznych sporów, czas na nowoczesny patriotyzm - konkluduje.

Sikorski: Zamiast wetować będę współpracował z rządem

- Drodzy Państwo, proszę o poparcie w prawyborach na urząd prezydenta dlatego, że przekonująca wygrana zwiększa nasze szanse w wyborach parlamentarnych, a te rozstrzygną czy zdołamy zrealizować nasze marzenie o modernizacji Polski - tak z kolei rozpoczyna swój apel do działaczy PO szef MSZ Radosław Sikorski. W krótkim liście zatytułowanym "Żeby wreszcie było normalnie" przyznaje, że ma "krótki staż w Platformie". Ale jednocześnie zaznacza, że od ponad dwóch lat ciężko pracuję na sukces rządu Donalda Tuska.

- Stawką w tych wyborach jest nie tylko to czy skończy się tragifarsa, jaką były i są rządy braci Kaczyńskich. Jesteśmy ludźmi pozytywnymi. Wykorzystajmy szansę na pokazanie Europie nowej Polski, dynamicznej i otwartej na świat - zachęca Sikorski.

Jak widzi swoją prezydenturę? Twierdzi, że gdyby to on stanął na czele państwa, prawa do weta używałby tylko w wyjątkowych sytuacjach. - Gdyby pojawiły się pomysły niszczenia pieniądza lub dyskryminacji obywateli. Zamiast wetować, będę współpracował z rządem i proponował własne projekty naprawy państwa - zapewnia Sikorski.

- Jako prezydent przebaczę dzisiejszym przeciwnikom i ich będę prosiło przebaczenie. Będę Polaków łączył, a nie dzielił. Będę przypominał o ideałach Solidarności, ale służył wszystkim obywatelom. Będę skutecznie reprezentował Polskę za granicą, niezależnie od tego, kto będzie nią rządził - czytamy dalej w liście szefa MSZ. - Jeszcze raz proszę o Twój głos. Żeby wreszcie było normalnie - kończy Radosław Sikorski.

DOSTĘP PREMIUM