Agent Tomek powraca. W gazetce Platformy Obywatelskiej

Partyjny biuletyn Platformy Obywatelskiej "POgłos" opublikował wizytówkę agenta CBA o pseudonimie Tomasza Małeckiego - podaje tvp.info. Wizytówka znalazła się w listopadowym numerze biuletynu. PiS się burzy: to dekonspiracja agenta. - Powinna się tym zająć prokuratura - mówi poseł Marek Suski.

Ukazujący się od 13 lat "POgłos" przedrukował w listopadzie, półtora miesiąca po nagłośnieniu sprawy zatrzymania Weroniki Marczuk-Pazury, wizytówkę agenta, na której można bez trudu zauważyć jego numer telefonu, adres poczty elektronicznej, adres siedziby firmy Work Management i numer identyfikacji podatkowej.

W komentarzu do opublikowanej wizytówki w gazecie czytamy, że Małecki (pseudonim agenta Biura) jest "profesjonalnym diabłem w służbie Lucyfera", "kreacją z minionej epoki" i "tanim uwodzicielem i kombinatorem". Zapytana o sprawę naczelna "POgłosu" Elżbieta Misiak-Bremer mówi portalowi tvp.info, że funkcjonariusz "rozdawał wizytówki na prawo i lewo" więc nie było trudno zdobyć jedną z nich. - Wizytówkę opublikowaliśmy w charakterze ciekawostki - cytuje portal Misiak-Bremer.

Innego jednak zdania jest Prawo i Sprawiedliwość, które - ustami Marka Suskiego - mówi o próbie spalenia agenta. - To przestępstwo, którym powinna się zająć prokuratura. Agent Tomek zajmował się m.in. posłanką PO Beatą Sawicką. To przykre, że Platforma broni swoich ludzi takimi metodami - mówi Suski.

"POgłos" broni się mówiąc, że nie można mówić o dekonspiracji, bo Małecki nie używa już przykrywki, której dane były na wizytówce. Potwierdza to portal tvp.info, podając że numer komórkowy i adres e-mail są nieosiągalne.

DOSTĘP PREMIUM