Minister rolnictwa: nasz system emerytalny zmierza do samozagłady

- Polski system emerytalny jest systemem zmierzającym do samozagłady. Trzeba go przebudować, a nie robić nagonkę na KRUS - uważa Marek Sawicki, wiceminister rolnictwa, który był gościem poranka radia TOK FM.

- Wzrost nakładów na system emerytalny sprawia, że państwo będzie niewydolne. Dokładamy do ZUS-u ok. 100 mld zł, do KRusu 15,2-15,6 mld zł. To dużo, ale podobne systemy ubezpieczeniowe dla rolników funkcjonują w innych państwach - mówił Sawicki. - Powinniśmy się zastanowić, czy nie przebudować całego systemu ubezpieczeń, by obniżyć koszty pracy. Nie wprowadzić na przykład systemu ryczałtowego, w którym płaciłoby się ryczałtową składkę, która gwarantowałaby minimalną emeryturę. Każdy z obywateli, jeśli zechce się ubezpieczać w większym zakresie, może to robić na wolnym rynku. Dotyczyłoby to także rolników.

Sawicki twierdzi, że nie jest zwolennikiem likwidacji KRUS-u, ale za stworzeniem realnego systemu ubezpieczeniowego. - W sytuacji, w której dokładamy tak dużo do obu systemów, nie warto robić nagonki na jeden system - mówi Sawicki. - Niepotrzebnie od kilku miesięcy podsyca się taką awanturę, że na wsi ze względu na dopłaty unijne i środki budżetowe ludziom żyje się lepiej i nie muszą pracować, a w mieście wszyscy pracują na tych ze wsi.

Sawicki cytował dane, które pokazują, że w ubiegłym roku na wsi było tylko 115 tysięcy gospodarstw o przychodzie powyżej 50 tys. zł. - To tylko 7 procent statystycznie ujmowanych rolników w Polsce. I to jest głębszy problem dochodowości w rolnictwie i w otoczeniu rolnictwa - mówił Sawicki.

Minister rolnictwa odnosił się też do kwestii niewielkiego zainteresowania medialnego sprawami PSL. - Nie mamy takich zacnych polityków jak Palikot. Nie ma dnia, że jak poseł kichnie, to dziennikarze z kamerami są gotowi. U nas jest porządek jeśli chodzi o przywództwo. Ciężar odpowiedzialnością jest rozłożony na kilkanaście osób. Spokojniej i ciszej przygotowujemy się do kampanii. Ale jak mówi przysłowie, ciszej mówisz, dalej jedziesz. Dla nas najważniejsze są wybory samorządowe. Co trzeci wójt jest albo sympatyzujący albo jest członkiem PSL. W ponad 40 procent powiatów jest starosta, albo wicestarosta z PSL-u. Tę pozycję chcemy utrzymać, bo tam się dzieją rzeczy realne - mówił Sawicki.

Zapowiedział, że 20 marca Rada Naczelna PSL ogłosi termin konwencji wyborczej. - Sądzę, że wtedy zaproponujemy konwencji kandydata na prezydenta. Ja sądzę, że naturalnym kandydatem jest prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego, ale rozważane są także inne kandydatury.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM