PiS-owi rośnie, Platformie spada. Przez Palikota

Duże zmiany w poparciu dla partii politycznych. Z najnowszego sondażu dla ?Gazety Wyborczej? wynika, że na Platformę Obywatelska głosowałoby 51 procent Polaków (siedem mniej niż w sondażu z końca lutego), na PiS 27 procent (2 więcej, niż w lutym).

Między jednym a drugim badanie wydarzyła się awantura związana z prezydenckimi prawyborami - Janusz Palikot walczącego o nominację Radosława Sikorskiego, nazywając go "kandydatem PiS". Platformie mógł też zaszkodzić głośny wywiad byłego ministra sportu Mirosława Drzewieckiego, który z pola golfowego na Florydzie mówił o Polsce jako o "dzikim kraju" i przekonywał, że może się kumplować, z kim chce - pisze "Gazeta Wyborcza". Drzewiecki podał się do dymisji w zeszłym roku po wybuchu afery hazardowej.

Mówiąc o spadku Platformy, warto jednak pamiętać, że jej notowania pod koniec lutego były wyjątkowo wysokie - 58 proc. Dwa tygodnie wcześniej PO miała 48 proc. poparcia. - Nic złego się nie dzieje, to dalej bardzo dobry wynik. Drobna korekta wyniku fantastycznego sprzed dwóch tygodni - mówi wiceszef klubu PO Sławomir Nowak. Przez ostatnie dwa tygodnie PiS zyskał 2 pkt proc. - To zawsze miła wiadomość, zwłaszcza że sondaż był przeprowadzony w weekend, gdy odbywał się nasz kongres - mówi rzecznik PiS Adam Bielan. Skąd spadek PO? Bielan: - Przestała działać premia za pomysł prawyborów, ujawniły się za to ich wady - kandydaci Platformy zaczęli się na poważnie spierać, pojawiły się złośliwości. 5-proc. próg wyborczy przekraczają w sondażu dla GW PSL i SLD (po 7 proc.), które urosły o 1 pkt proc. Pozostałe partie - Samoobrona, LPR, UPR, SdRl, Prawica RP, SD i PD - mają od 0 do 2 proc

DOSTĘP PREMIUM

TOK FM PREMIUM