Palikot milczy w mediach. Ale zawsze ma Twittera

Dzisiejszy wpis na blogu Janusza Palikota o śpiewających ptaszkach wbrew pozorom nie miał nic wspólnego ze zbliżającą się wiosną. Poseł PO uaktywnił się na Twitterze.

Wczoraj Janusz Palikot oświadczył, że nie będzie się udzielał w mediach do końca prawyborów w PO. Jak do tej pory spełnił obietnicę. Pozostał mu jednak jeszcze Internet.

Na swoim blogu zamieścił notkę, którą można uznać za wpis o zbliżającej się wiosnie. - Otwieram okno o 6ej rano, a tam - ptaszki śpiewają. Wesołe trele lele, trli lii, trull, trylii. Mimo, że zimno - mróz - w nocy, że śnieg spadł świeży, to wiosenne i wesołe brzmią trele. Ach - wiosna idzie. Jak przyjemnie, jak radośnie - pisze.

Jednak nie o zmieniające się pory roku chodzi posłowi, a raczej o Twittera, którego nazwa wzięła się od angielskiego słowa "Twitter", czyli świergot. Na swoim koncie Palikot napisał: "Dziękuję Jarosławowi Kaczyńskiemu za poparcie i komplementy w dzisiejszym wywiadzie dla Rzeczpospolitej". To trochę przewrotne stwierdzenie, bo Kaczyński powiedział o nim: "To człowiek, który demoluje polskie życie publiczne na poziomie propagandowych gadzinówek".

Palikot zgodnie chyba ze swoim przyrzeczeniem nie odpowiedział na nasze pytania o wpis na blogu. Może to być również czysty przypadek, bo na serwisach internetowych istnieje wiele profilów osób podszywających się pod Janusza Palikota. Ktoś taki mógł się akurat dziś ponownie zaktywować, choć samo konto wygląda na autentyczne.

DOSTĘP PREMIUM