"Nie pytam nowego Prokuratora Generalnego o nazwiska zastępców" -minister Kwiatkowski w TOK FM

- Nie znam nazwisk zastępców, nigdy go nawet o to nie zapytałem - mówił w Poranku Radia TOK FM Krzysztof Kwiatkowski, minister sprawiedliwości. - Uznałem, że jeżeli przepisy to regulujące wyraźnie mówią, że to nowy Prokurator Generalny dobiera sobie współpracowników, to pytać nawet nie powinienem - dodał.

- Nowy Prokurator Generalny dobiera sobie współpracowników, zgłasza wniosek do prezydenta, a decyzja ta jest kontrasygnowana przez premiera. Ustawa w tym ciągu zdarzeń nie wymienia ministra sprawiedliwości - tłumaczył Krzysztof Kwiatkowski w Poranku Radia TOK FM. - Za to bardzo szeroko rozmawiałem z nowym Prokuratorem Generalnym, Andrzejem Seremetem, co do ilości jego zastępców - dodał minister. - Początkowo ta liczba była mniejsza, ale na jego wniosek będzie sześciu zastępców, z tego jeden to Naczelny Prokurator Wojskowy, drugi - Dyrektor Głównej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, w tzw. pionie IPN i czterech zastępców, których bezpośrednio w najbliższym czasie będzie wskazywał nowy Prokurator Generalny - mówił Kwiatkowski.

Pojawiają się doniesienia, że jednym z zastępców może być Robert Hernand z Katowic, członek Niezależnego Stowarzyszenia Prokuratorów "Ad Vocem" założonego przez współpracowników Zbigniewa Ziobry. - Czy taka nominacja by pana niepokoiła? - pytała Dominika Wielowieyska. - My przyjęliśmy ustawę, która daje przepisami prawa gwarancje niezależności prokuratury od świata polityków, ale oczywiście najlepsza ustawa musi być poparta dobrym doborem ludzi, którzy będą funkcjonować w jej ramach - odpowiadał Krzysztof Kwiatkowski. - Działam w zaufaniu do profesjonalizmu pana sędziego Seremeta i uważam, że w tym momencie jeszcze jest to przedwczesne, bo jeszcze nie znamy nazwisk - dodał gość TOK FM. - Hipotetycznie, gdyby jednak jakiś kandydat na zastępcę prokuratora bardzo się premierowi nie spodobał? - dopytywała Wielowieyska. - Ustawa jest tak skonstruowana, że czy to prezydent czy premier, mogą nie podpisać decyzji w tym zakresie i wtedy rzeczywiście taka osoba nie zostaje powołana na stanowisko - tłumaczył na antenie TOK FM minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM