Raport Pitery. To nie czas na uwagi, tylko na propozycje zmian

- Jestem zaskoczona, że takie rzeczy mówi rzecznik ministerstwa sportu - tak min. Pitera podsumowała zapowiedź, że resort sportu i inne ministerstwa wymienione w raporcie nt. afery hazardowej nie zgadzają się z zarzutami i przygotują swoje stanowiska. Pitera powiedziała TOK FM, że nie czeka na uwagi; tylko na propozycję naprawy wytkniętych błędów.

Z raportu Julii Pitery wynika , że prace nad projektem ustawy o grach i zakładach wzajemnych były prowadzone przez ministerstwa, Gospodarki, Finansów oraz sportu i Turystyki, nierzetelnie, nieprzejrzyście, przewlekle, z naruszeniem przepisów. Najwięcej uchybień wytknięto resortowi sportu. Z wnioskami raportu nie zgadzają się skontrolowane ministerstwa i zapowiadają, że na zarzuty odpowiedzą.

Taką deklarację złożył w rozmowie z TOK FM, m.in., rzecznik resortu sportu. - Jestem zaskoczona, że takie rzeczy mówi rzecznik ministerstwa sportu. To co ja przygotowałam i przekazałam dziennikarzom to są wnioski pokontrolne. Protokoły z kontroli są już dawno po wnioskach z ministerstw. W przypadku Ministerstwa Sportu, zostały bez uwag podpisane przez ministra (Adam Giersza) - komentowała w rozmowie z TOK FM Julia Pitera, pełnomocnik rządu do spraw walki z korupcją.

Jak wyjaśniła minister teraz urzędnicy mają czas (dwa tygodnie) na poinformowanie, " jak zamierzają nasze wnioski wykorzystać". - Muszą powiedzieć w jakim trybie, w jaki sposób, w jakich terminach i jakiego trybu działania podejmą, żeby więcej do tego typu działań nie dochodziło - dodała min. Pitera.

"Drugie dno" i bałagan w ministerstwach

Po tym jak ministerstwa prześlą propozycje zmian, cały dokument dotyczący prac nad "ustawą hazardową" zostanie opublikowany w internecie.

Julia Pitera podkreśla, że raport pokazał uchybienia, ale nie ujawnił drugiego dna afery hazardowej. - Ale jeżeli jest bałagan, to zawsze pojawiają przynajmniej spekulacje na temat tego, że takie drugie dno może istnieć - powiedziała minister. Według autorki raportu nie byłoby pola do spekulacji, gdyby wszystko "było dobrze przygotowane" i "udokumentowane zgodnie z regułami prawa".

DOSTĘP PREMIUM