Żart posła PiS mógł wywołać skandal w Sejmie

Mariusz Kamiński z PiS był o krok od wywołania skandalu podczas dzisiejszego porannego głosowania w Sejmie. Przez żart posła marszałek Komorowski nacisnąłby nie ten guzik.

Wszystko działo się w czasie, gdy posłowie przyjmowali informację szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego. Poseł PiS akurat dzisiaj nie siedział w ławach sejmowych, ale tuż obok marszałka Sejmu. Pełnił bowiem funkcję sekretarza.

- Zażartowałem do marszałka Komorowskiego w trakcie głosowania nad odrzuceniem informacji ministra spraw zagranicznych, że jesteśmy za i marszałek tak nacisnął. W ostatniej chwili powiedziałem "żartuję" i zmienił głos - opisuje dzisiejszą sytuację Mariusz Kamiński na swoim profilu na Twitterze.

Poseł PiS już w rozmowie z nami przyznaje, że jego niewinny żart mógł wywołać w Sejmie skandal. - Na szczęście tak się nie stało, bo to miał być tylko dowcip. A marszałek też się na mnie nie obraził - zapewnia i dodaje, że natychmiast go przeprosił za swoje zachowanie. Z relacji posła wynika, że Komorowski miał także mu odpowiedzieć w równie żartobliwym tonie: - Panie sekretarzu, dzisiaj nie jest prima aprilis.

Sikorski: Staliśmy się cenionym partnerem

Sejm w dzisiejszym głosowaniu przyjął informację ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o priorytetach polskiej polityki zagranicznej w 2010 roku. Wniosek o jej odrzucenie złożył w czwartek szef koła parlamentarnego Polska Plus Ludwik Dorn. Za odrzuceniem przedstawionej w czwartek informacji opowiedziało się 141 posłów, za jej przyjęciem 221, 6 wstrzymało się od głosu.

Sikorski mówił w swoim wystąpieniu, że strategicznym celem Polski jest odgrywanie coraz ważniejszej roli w UE i NATO. Podkreślił, że polepszyły się stosunki Polski z Niemcami i Rosją. Ocenił również, że staliśmy się cenionym partnerem. Szef polskiej dyplomacji powtórzył, że priorytetami są nadal: silna pozycja w UE, Polska jako mocne ogniwo w NATO, Polska wzmacniająca swą markę jako kraj sukcesu, kochający wolność i umiejący się nią dzielić oraz Polska jako kraj wspierający swoją diasporę. Zaznaczył też, że polska dyplomacja powinna być skuteczną służbą.

DOSTĘP PREMIUM