Politolog: Autorzy konstytucji nie przewidywali hekatomby elit politycznych

- Kampania prezydencka jest ostatnią rzeczą, której teraz potrzebowalibyśmy, czy chcielibyśmy. Autorzy konstytucji nie przewidywali takiej sytuacji, w której doszłoby do hekatomby elit politycznych i kancelarii prezydenta - mówił w Radiu TOK FM dr Rafał Chwedoruk, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego.

- Nie ma miejsca na normalną kampanię wyborczą. Mało kto będzie miał głowę i serce do jej prowadzenia? Może jej namiastki pojawią się w ostatnich tygodniach pierwszej tury czy w drugiej turze wyborów - mówił Chwedoruk.

Jego zdaniem wielka odpowiedzialność spoczywa teraz na rządzących, a największa personalnie na Bronisławie Komorowskim. - Jest to nie tylko odpowiedzialność polityczna, ale i moralna. Trudno w tej sytuacji by było nawet udzielać jakiś sugestii czy porad panu marszałkowi. Całe polskie elity polityczne będą teraz zdawały egzamin, do którego nikt ich nigdy nie przygotowywał. A pierwszym przed komisją egzaminacyjną stanie właśnie Bronisław Komorowski - mówił politolog.

Chwedoruk mówił, że najwyższą ofiarę poniosło PiS, jednak jego zdaniem partia "przetrwa i tę zawieruchę". - Partia ta ma bardzo silny kościec ideowy. W piątek przed samą katastrofą udzielałem wywiadu na temat sondażu prezydenckiego, w którym Lechowi Kaczyńskiemu notowania poszły w górę i pozwoliłem sobie na stwierdzenie, że Pan prezydent zbiera plon swojej konsekwencji i trwania przy poglądach. Może to właśnie jest pewna nadzieja dla PIS. W tej sytuacji choć zabraknie czołowych polityków to silny kościec ideowy, który nie raz był obiektem krytyki PIS, w tym wypadku może odegrać istotną rolę. Osobiście nie wątpię, że PIS dalej będzie jedną z dwóch największych partii w polskiej polityce - dodał politolog.

DOSTĘP PREMIUM