"W Smoleńsku widziałem męża stanu". Brudziński o Jarosławie Kaczyńskim

- Nie chciałbym wpadać w tani i nieszczery sentymentalizm, ale ja widziałem tam w Smoleńsku męża stanu - tak o Jarosławie Kaczyńskim mówił w Poranku Radia TOK FM Joachim Brudziński. Polityk PiS apelował, żeby uszanować tragedię jaka dotknęła byłego premiera i nie oczekiwać od niego składania politycznych deklaracji.

Joachim Brudziński to jeden z najbliższych współpracowników prezesa Prawa i Sprawiedliwości. - Jeśli miałbym znaleźć najlepsze słowo oddające zachowanie Jarosława Kaczyńskiego w ostatnich dniach, to absolutnie szczerze i przekonaniem mówię, że jest to postawa godna. Godna wielkiego polityka i wielkiego człowieka - powiedział.

Poseł PiS był wśród osób towarzyszących Jarosławowi Kaczyńskiemu podczas wizyty na miejscu katastrofy rządowego tupolewa. - Widziałem tę tragedię, która towarzyszyła mu od samego rana w drodze do Smoleńska i w momencie, kiedy identyfikował zwłoki swojego brata - pana prezydenta. Nie chciałbym wpadać w taki tani i nieszczery sentymentalizm, ale ja widziałem tam w Smoleńsku męża stanu - mówił w Poranku Radia TOK FM.

Nie czas na politykę

Śmierć najbliższych to nie jedyna tragedia, z jaką zmaga się Jarosław Kaczyński.

- Pani Jadwiga jest ciężko chora i to jest też przyczynek do tego żeby z olbrzymim szacunkiem i empatią podejść do tego, co przeżywa Jarosław Kaczyński. On cały czas walczy o zdrowie i życie pani Jadwigi Kaczyńskiej. Wierzę, że to będzie walka zwycięska - stwierdził poseł Prawa i Sprawiedliwości.

Dlatego właśnie według Joachima Brudzińskiego nie należy wymagać od byłego premiera podejmowania politycznych decyzji. Poseł zaapelował o uszanowanie tragedii z jaką zmaga się prezes PiS. - Powinniśmy to uszanować. Szczególnie w kontekście wywoływania premiera Kaczyńskiego do jakieś aktywności politycznej, deklaracji politycznej. Oczywiście w najbliższych dniach nie będzie takich deklaracji - dodał polityk.

DOSTĘP PREMIUM