"Forsowanie stanowisk? PO musi uniknąć pokusy"

- "Panie pośle nie zmarnujmy tego", usłyszałem wczoraj na ulicy. Nie jestem naiwnym idealistą. Ten klimat nie utrzyma się długo. Ale musimy uniknąć pokusy forsowania własnych kandydatów. Bo pokusy są i po stronie PiS i po stronie PO - mówił w Poranku TOK FM Jarosław Gowin z PO. Polityk skrytykował też protesty ws. pochówku. - Polacy odpłacą tym, którzy naruszali czas żałoby - powiedział.

- Byliśmy wczoraj razem i jeszcze przez jakiś czas będziemy. Choć w polityce trudniej być razem. Polityka jest domena walki, sporów. Wczoraj na ulicy zaczepiła mnie pewna pani. Powiedziała: "Panie pośle, nie zmarnujmy tego". Nie powiedziała "nie zmarnujcie", lecz "nie zmarnujmy". Wszyscy mamy szansę, by cos zbudować - powiedział gość Poranka TOK FM.

Jednak - jak podkreślił prowadzący Grzegorz Kozak - nawet wczoraj podczas pogrzebu były demonstracje sympatii: jedni dostawali oklaski, inni byli niemal wybuczeni. - Złych emocji nie unikniemy. Są podwójne pokusy - powiedział Gowin. - Z jednej strony pokusy zwolenników PiS, aby zawłaszczyć tę tragedię i używać jej jako oręża przeciwko oponentom, szczególnie przeciwko PO. Ale jest też pokusa po stronie Platformy, by banalizować to, co się wydarzyło. Jednak w tych ostatnich dniach zaczęła powstawać jakaś ważna wspólnota. I zadaniem polityków, po każdej stronie sceny politycznej, jest służyć tej wspólnocie. Czy będziemy potrafili? Liczyłem na to w 2005 roku, gdy pod wpływem klimatu towarzyszącemu odchodzeniu Jana Pawła II wydawało się, że nastąpi głęboka przemiana. Wyborcy dali politykom szansę. Do władzy doszły dwa ugrupowania wywodzące się z pnia Solidarności - PO i PiS. Jak było, pamiętamy doskonale. Czy tym razem będziemy potrafili wykorzystać tę szansę? Zobaczymy - dodał.

- Mam nadzieję, że teraz spór między PO a PiS będzie się toczyć ze wzajemnym szacunkiem. I, że te spory będą dotyczyć spraw naprawdę ważnych. Najważniejsza lekcja z tej tragedii jest taka: polityka dotyczy spraw najważniejszych. Polityka jest szlachetną walką o dobro wspólne. Mam nadzieję, że politycy i Ci, którzy dopiero w tę politykę wejdą, będą czuli tę powagę.

"Polacy odpłacą tym, którzy naruszyli żałobę"

- Ale kilka dni wcześniej w Krakowie stawały przeciwko siebie grupy zwolenników i przeciwników pochówku. Nie było wtedy ani godnie ani poważnie - przypomina Grzegorz Kozak. - Przeciwko decyzji o pochowaniu pary prezydenckiej protestowała garstka osób. Zdaję sobie sprawę, że ta decyzja była dyskusyjna. W takim samym stopniu, w jakim dyskusyjna byłaby decyzja odwrotna. Ale jest czas na żałobę i czas na dyskusję. Ci którzy protestowali w okresie żałoby - moim zdaniem - sprzeniewierzali się czemuś bardzo fundamentalnemu. Polacy odpłacą tym, którzy naruszali czas żałoby - powiedział Gowin.

- Teraz, po pogrzebie, nie ma sensu szukać dziury w całym. Musimy pomyśleć, jak z tego zalążka mitu wynieść coś dobrego - dodał.

"Musimy uniknąć pokusy forsowania własnych stanowisk"

- Bardzo ważne, byśmy my - politycy PO, politycy koalicji - uniknęli pokusy forsowania własnych rozwiązań, własnych kandydatów. Stanowiska takie, jak szef IPN, Rzecznik Praw Obywatelskich powinny być obsadzenie w drodze jak najszerszego porozumienia ponadpartyjnego - powiedział Gowin.

Jaka będzie kampania? - Krótka. Mam nadzieję, że pozbawiona agresji i nienawiści, choć jej nie brakuje. Sam się o tym przekonałem, gdy uczestniczyłem we mszy za Zbigniewa Wassermanna. Po mszy podeszła do mnie grupka starszych osób i - jak się to mówi potocznie - zbluzgała mnie, obrzuciła inwektywami - mówił. - Nie jestem naiwnym idealistą. Wiem, że ten klimat, jak panuje teraz, nie utrzyma się długo. Ale myślę, że coś z tego klimatu i z tej postawy bezinteresownej służby zostanie w nas.

Jak powinien zachować się teraz Bronisław Komorowski? - On jest politykiem, któremu chyba najtrudniej radzić sobie w tej sytuacji. Będzie musiał wypełniać obowiązki, które po części znajdują się w kolizji. Jest Marszałkiem Sejmu i głową państwa, a jednocześnie jest naszym kandydatem na prezydenta. Wydaje mi się, że najlepszą formą prowadzenia kampanii będzie jak najbardziej godne i wyważone sprawowanie tych obowiązków. Nie wyobrażam sobie, żeby jeździł po Polsce i organizował wiece - mówił polityk PO.

DOSTĘP PREMIUM