Publicyści: "PiS może sporo zyskać grając litością"

Publicysta tygodnika "Wprost" Michał Krzymowski cytował dziś na antenie Trójki swojego rozmówcę z PiS-u: "Puścimy billboardy w sepii ze smutnym oczami i podpisem Jarosław Kaczyński i wygrywamy w pierwszej turze".

- Jeżeli PiS-owi uda się przełożyć energię żałoby na energię polityczną, to kłopot z Jarosławem Kaczyńskim będzie miał każdy kandydat - dodał w tej samej audycji Cezary Michalski ("Nowa Europa" i "Krytyka Polityczna").

Michał Krzymowski z tygodnika "Wprost uważa, że Jarosław Kaczyński może mieć spore szanse w wyborach. - Jeśli nie teraz, to kiedy - mówił w programie III Polskiego Radia. Jego zdaniem PiS może sporo zyskać grając litością. - Lider PiS zyska, jeśli będzie w tej kampanii nieobecny. Wyjść tylko raz - uważa.

Z kolei Michalski uważa, że najlepszym, najskuteczniejszym kandydatem PiS-u na prezydenta byłby właśnie Jarosław Kaczyński. - Każdy polityk, który będzie próbował powalczyć w Polsce o prawicowy elektorat będzie miał spore kłopoty żeby powalczyć z Jarosławem Kaczyńskim o pierwszeństwo, bo zostanie zlinczowany politycznie - dodał.

Krzymowski przestrzega jednak przed podjęciem przez polityków PiS tej frazeologii, którą można było zobaczyć w postaci wiersza opublikowanego na okładce "Gazety Polskiej" ("Na kolana łajdaki, sypcie głowy popiołem" - dop. red.). - Mit Lecha Kaczyńskiego wtedy szybko pryśnie, zostanie strywializowany. Jeśli chodzi o wybory, to dla Krzymowskiego ważny będzie stosunek Jarosława Kaczyńskiego do dawnych kolegów. - Do Marka Jurka, do Ludwika Dorna, do Kazimierza Ujazdowskiego. Jeśli będzie on teraz w stanie przyjąć rękę dawnych kolegów, to ma duże szanse na przekucie tego w polityczne korzyści.

Jarosław Kaczyński wystartuje w wyborach prezydenckich?

Michalski: Łomotano się bardzo gwałtownie

- Politycy zachowali się bardzo godnie i po prostu milczeli - uważa Michał Krzymowski". Jego zdaniem, to inaczej niż zwykle, kiedy społeczeństwo ma wrażenie, że awantury są inspirowane właśnie przez polityków.

Z kolei zdaniem Cezary Michalski żałoba nie była przestrzegana. - Obserwuję fora polityczne w internecie. Łomotano się bardzo gwałtownie i to pod ważnymi publicystycznymi nazwiskami, więc gorącej debaty nie zabrakło - uważa publicysta "Nowej Europy" i "Krytyki Politycznej".

Dziennikarza "Wprost" irytuje polska skłonność do egzaltacji. - Do piątku przed katastrofą w mediach dominował obraz Lecha Kaczyńskiego z obróconym szalikiem, kiedy mówił "Borubar" i słynna reklamówka wnoszona do samolotu. Natomiast od soboty okazało się, że jest wielkim Polakiem i patriotą - powiedział na antenie Trójki.

- Owszem Lech Kaczyński nie był nigdy pieszczochem europejskich salonów i politykiem nowoczesnym, jak teraz niektórzy próbują go przedstawiać, ale nie zasługiwał na takie gnojenie - powiedział w Trójce.

DOSTĘP PREMIUM