Wałęsa o obecności Miedwiediewa: To bardzo ważny gest

- To było hałaśliwe, ale zaangażowanie nie było za duże - tak ocenia uroczystości żałobne pary prezydenckiej były prezydent Lech Wałęsa. W rozmowie z reporterem TOK FM Łukaszem Konarskim były prezydent mówił, że były one dość dobrze zorganizowane od strony technicznej.

Zobacz także: Dmitrij Miedwiediew w Krakowie [ZDJĘCIA]

- Nieźle. Trochę mało ludzi było. Liczono na milion, a moim zdaniem było mniej niż sto tysięcy - mówi Wałęsa. Bardzo pozytywnie ocenia obecność prezydenta Rosji, Dmitrija Miedwiediewa, na pogrzebie pary prezydenckiej. - Bardzo ważny gest, jednak niektórzy z wielkich polityków nie przyjechali. On jednak dotrzymał słowa i przyjechał, to wielka sprawa. Teraz byle tego nie popsuć.

Zdaniem byłego prezydenta ogromne zadanie stoi teraz przed członkami Grupy do Spraw Trudnych: - Ludzie ci, tak jak i politycy muszą zachowywać się jak trenerzy. Nie mogą za dużych ciężarów za wcześnie kłaść na plecy - mówi Wałęsa. - Trzeba powoli trenować i podnosić ciężary. I w tej sprawie też tak powinno być - dodaje.

Lech Wałęsa weźmie dzisiaj udział w pogrzebie ostatniego prezydenta II Rzeczypospolitej Ryszarda Kaczorowskiego.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM