Wybory 2010. W środę poznamy kandydata SLD. Majchrowski odmówił

Sojusz Lewicy Demokratycznej w środę zamierza ogłosić, kto będzie reprezentował lewicę w wyborach prezydenckich. Jednak sami politycy Sojuszu wciąż do końca nie wiedzą, kto nim ostatecznie zostanie. Dziś odmówił im Jacek Majchrowski, na którego bardzo liczyli.

Kandydat ma zostać przedstawiony dokładnie w dniu, kiedy marszałek Sejmu Bronisław Komorowski ogłosi datę wyborów. Wszystko wskazuje na to, że będzie to 20 czerwca. Tym samym będzie to znak do rozpoczęcia kampanii wyborczej.

- W środę musimy wskazać kandydata. Tak wynika z kalendarza politycznego - potwierdza w rozmowie z TOK FM Katarzyna Piekarska, wiceszefowa Sojuszu.

Wciąż jednak nie wiadomo, kto nim zostanie. Poseł Tomasz Kamiński przyznaje jedynie, że zdecydowanego faworyta jeszcze nie ma. - Rozmowy wciąż się toczą - przyznaje.

Jacek Majchrowski odmówił. Kto więc na prezydenta?

Lewica mocno liczyła na Jacka Majchrowskiego, prezydenta Krakowa. Propozycję wystartowania w wyborach prezydenckich pod szyldem SLD składali Grzegorz Napieralski, szef partii i Wojciech Olejniczak, eurodeputowany. Majchrowski dziś przyznał oficjalnie, że taką ofertę dostał , ale nie zamierza z niej skorzystać.

Dlatego obecnie pod uwagę brany jest m.in. poseł Ryszard Kalisz. Nikt też nie przesądza, czy kandydował będzie sam szef SLD Grzegorz Napieralski.

Politycy lewicy zdecydowanie wykluczają opcję, w której nie wystawiają własnego kandydata lub popierają innego, niezależnego. - Będziemy musieli wystawić naszego reprezentanta, bo na tym przecież polega demokracja - uważa Katarzyna Piekarska.

Wcześniej kandydatem SLD miał być wicemarszałek Sejmu Jerzy Szmajdziński. Zginął tragicznie 10 kwietnia w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

DOSTĘP PREMIUM