Czapiński w TOK FM: Sondaże w żałobie nie zapowiadają zmian

- Ostatnie sondaże nie zapowiadają ?przetasowania politycznego w Polsce - uważa psycholog społeczny, prof. Janusz Czapiński. W rozmowie z TOK FM mówił, że wpływ tragedii smoleńskiej na preferencje wyborcze będzie można oceniać dopiero za jakiś czas.

Dwa ostatnie sondaże - dla "Rzeczpospolitej" i Faktów" TVN wskazują, że popularność PO najbardziej ucierpiała po katastrofie z 10 kwietnia. W sondażu Gfk Polonia Platforma utrzymuje pierwsze miejsce, choć jej notowania spadły. Popiera ją 46 proc. ankietowanych - co oznacza spadek aż o siedem punktów procentowych. Notowania PiS nie zmieniły się znacząco: na partię Jarosława Kaczyńskiego głosowałoby 26 proc. Polaków (spadek o 1 punkt). Z kolei w sondażu MillwardBrown SMG/KRC dla "Faktów" Platforma może liczyć na 41 proc. deklarujących udział w głosowaniu ale PiS na 35 procent - i jest to wzrost aż o 14 punktów.

Telefony i ankieterzy

Profesor Czapiński zwracał uwagę, że sondaż SMG/KRC był sondażem telefonicznym, sondaż GFK to była wizyta ankieterów w domach respondentów. - Ja mam dużo mniejsze zaufanie do trafności wyników zbieranych w sondażu telefonicznym niż w wywiadzie bezpośrednim w domu respondenta. Zdecydowanie łatwiej jest powiedzieć 'nie' przez telefon niż po otwarciu drzwi nie wpuścić ankietera do domu, który mówi: "zajmę panu dwie minuty". Zupełnie inni ludzie biorą udział w sondażach telefonicznych niż w sondażach bezpośrednich. Ta próba w sondażach telefonicznych jest mniej reprezentatywna. (...) Odpowiedzi na pytanie są gotowi udzielić głównie ci, którzy szczególnie dotkliwie przeżyli tę katastrofę. A ci którzy wyszli już z żałoby już nie mieli ochoty wypowiadać się na ten temat - mówił prof. Czapiński. Jego zdaniem na pytania gotowi byli odpowiadać szczególnie ci, którzy się uważali za rodzaj ofiary w tej katastrofie, czyli głównie zwolennicy PiS-u. - I dlatego nie ma się co dziwić, że PiS zyskał 14% - mówił Czapiński.

Na fali atmosfery żałobnej

Zdaniem psychologa, zmieniające się sondaże nie są wskazówką radykalnej zmiany, przetasowań poparcia na scenie politycznej. - Ale nawet gdyby to był wskaźnik przetasowania to jest wskaźnik mijającego przetasowania, bo te badania były robione na fali atmosfery żałobnej - zwraca uwagę Czapiński. - Za dwa miesiące, w dniu wyborów ten dyktat emocji będzie niezwykle osłabiony. Będziemy mieli do czynienia ze świadomym głosowaniem, wedle pamięci, trochę już oczyszczonej, z tej aury żałobnej - mówił w TOK FM Czapiński.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM