Wybory 2010: Jarosław Kaczyński wystartuje? "Kandydatura najlepsza i oczywista"

Jutro wczesnym popołudniem dowiemy się, czy Jarosław Kaczyński wystartuje w wyborach prezydenckich. Prezes PiS ma ogłosić decyzję po pogrzebie ostatniego polityka Prawa i Sprawiedliwości. - Kaczyński wystartuje - nie mieli wątpliwości goście "Siódmego dnia tygodnia" w Radiu Zet.

Jutro do godz. 16.15 muszą zarejestrować się wszystkie komitety wyborcze. Prawo i Sprawiedliwość zwleka z ogłoszeniem, czy w wyborach wystartuje lider partii Jarosław Kaczyński. Decyzja miała być ogłoszona już w piątek, ale przełożono ją na poniedziałek, gdy skończy się ostatni pogrzeb polityka PiS. Jutro we Wrocławiu o godz. 12 odbędzie się ostatnie pożegnanie Aleksandry Natalii-Świat.

Kandyduje lider partii, to naturalne

Co decyduje o tym, że będzie to Jarosław Kaczyński? - dopytywała prowadząca program Monika Olejnik.

- Dwie partie, które podjęły decyzję, wskazały na liderów [SLD - Grzegorza Napieralskiego i PSL - Waldemara Pawlaka - red.] i w tym sensie byłaby to decyzja naturalna. W naszym przypadku mówimy o osobie, która została dotknięta tragedią osobistą i ten wybór jest tym motywowany - mówił wymijająco Adam Bielan z PiS.

- Dobrze, jeśli Jarosław Kaczyński zdecyduje się kandydować. Będzie to okazja, żeby programowo porozmawiać o różnych sprawach związanych z polityką społeczną, międzynarodową, związaną z bezpieczeństwem - dodał Wojciech Olejniczak z SLD.

- Podejrzewam, że tysiąc podpisów [tyle jest wymaganych do rejestracji kandydata - red.] jest już zebranych i czeka tylko na przeniesienie do Komisji Wyborczej - mówił Tomasz Nałęcz - Po smoleńskiej traumie inny kandydat byłby gwarantem stonowanej kampanii. Kandydatura Jarosława Kaczyńskiego rozżarzy spór do czerwoności. Ale to wybór PiS-u i jego święte prawo - stwierdził.

Jacek Sasin, zastępca szefa Kancelarii Prezydenta, dodał, że liczące partie stawiają na liderów i to naturalna kolej rzeczy. - Dla J. Kaczyńskiego ta decyzja jest decyzją trudną. Najłatwiejsze byłoby teraz pogrążenie się w żałobie - mówił - Lech Kaczyński podjął się misji przywracania należnej prawdy historycznej, dbania o interes polski. Ta misja została w sposób gwałtowny przerwana. Jarosław Kaczyński może to dzieło kontynuować. Kandydatura wydaje się najlepsza i oczywista - dodał Sasin.

Jaka będzie kampania? Spokojna

Goście programu Moniki Olejnik przewidywali, że kampania nie będzie ostra, nie będzie negatywna, zabraknie agresywnych spotów i plakatów. - Wystąpienia wyborcze będą skupiały się na wizji Polski - J. Kaczyński będzie prezentował wizję brata, a inni będą z nim polemizować - mówił Rafał Grupiński.

Monika Olejnik dopytywała Adama Bielana, jak będzie wyglądała kampania wyborcza Jarosława Kaczyńskiego. Pytała, czy wystarczy pokazać twarz Jarosława Kaczyńskiego z obrazkami z katastrofy i spod Pałacu, gdzie gromadziły się tysiące ludzi? Bielan był wstrzemięźliwy - Główny nurt będzie wyciszony, pozytywny. Nie będzie kampanii negatywnej, brutalnej - zapewnił.

Tomasz Nałęcz - W atmosferze żałoby straci najwięcej ten, kto pierwszy uderzy. Jarosław Kaczyński nie będzie jeździł po wiecach, podobnie jak Komorowski, który nie ma czasu na zwyczajną kampanię. Wtedy wejdą na scenę harcownicy. Zetrą się dwa wrogie czambuły tatarskie, ale chanowie będą spokojni - dodał Nałęcz, który sam wycofał się z kandydowania na urzędu prezydenta.

DOSTĘP PREMIUM