Wybory 2010: Decyzja J. Kaczyńskiego nie zaskoczyła Czechów

Czeskie gazety piszą dziś na pierwszych stronach o tym, że Jarosław Kaczyński będzie kandydował na urząd prezydenta Rzeczpospolitej. W tytułach podkreślają, że w ten sposób przejmie schedę po tragicznie zmarłym bracie.

Dziennik Mlada Fronta Dnes pisze, że "pisemne oświadczenie o kandydowaniu adresowane było raczej na Wawel i do sarkofagu zmarłego brata niż do wyborców". To, by po ogłoszeniu wyniku wyborów Jarosław Kaczyński mógł zwrócić się do zmarłego brata i powiedzieć "Melduję wykonanie zadania!" jest raczej pobożnym życzeniem starszego pokolenia Polaków - podkreśla "Mlada Fronta Dnes".

"Lidove Nowiny" zastanawiają się nad szansami Jarosława Kaczyńskiego. Zwracają uwagę, że otrzymał on publiczną obietnicę wsparcia ze strony Solidarności. Zagadką jest to, w jakiej atmosferze będzie przebiegała kampania wyborcza. Będzie agresywna czy spokojna i merytoryczna? - pytają "Lidove Nowiny".

Najobszerniej o kandydowaniu Jarosława Kaczyńskiego informuje czeska telewizja publiczna. Według jej warszawskiego korespondenta, wiadomość ta nie była dla nikogo zaskoczeniem.

DOSTĘP PREMIUM