Wybory 2010. "Sondaże są dla nas obiecujące, to dobry punkt wyjścia do kampanii wyborczej" Marek Migalski w TOK FM

- Przewaga Bronisława Komorowskiego jest imponująca, ale dużo mniejsza niż wydawało się jeszcze parę tygodni temu, kiedy żył Lech Kaczyński - mówił w Poranku Radia TOK FM Marek Migalski. - Te sondaże nie są zachwycające, ale obiecujące - dodał eurodeputowany PiS.

- Rzeczywiście badania opinii publicznej pokazywały, że Jarosław Kaczyński jest jednym z tych polityków, którzy jeszcze parę tygodni temu mieli jeden z największych negatywnych elektoratów, ale do zmiany tego stanu rzeczy służy kampania wyborcza - mówił Marek Migalski. - Ona będzie dla nas o tyle ułatwiona, że po raz pierwszy PiS będzie uczestniczyć w grze, w której sędzia, czyli media, nie są dwunastym zawodnikiem drużyny przeciwnej - podkreślał gość Poranka Radia TOK FM .

- Teraz coś fajnego stało się w mediach, coś w co ja głęboko wierzę, że jest szczere, tzn. że zostaniemy potraktowani tak jak nasi przeciwnicy polityczni, czyli dostrzeże się w nas polityków, którzy mają równe prawo do debaty publicznej i Jarosławowi Kaczyńskiemu nie zrobi się połowy tego, co zrobiłoby się Lechowi Kaczyńskiemu - tłumaczył eurodeputowany PiS.

Pojawiają się informacje, że przez pierwszy miesiąc Jarosław Kaczyński w ogóle nie będzie brał udziału w kampanii, a później będzie wydawał tylko krótkie komunikaty. - To jest pewien problem dla nas - odpowiadał Migalski. I tłumaczył: 'ta osobista tragedia, która dotknęła Jarosława Kaczyńskiego w istotny sposób dotknęła go osobiście również w sensie fizycznym i psychicznym, a to oznacza, że trasa po miasteczkach i wsiach może być utrudniona z przyczyn oczywistych".

Czym Jarosław Kaczyński różni się od Bronisława Komorowskiego?

- Wyborcy będą wybierać pomiędzy osobowościami - odpowiadał Marek Migalski pytany o różnice między kandydatem PO i PiS. - O ile w przypadku Bronisława Komorowskiego wszyscy wiemy, że jest to kandydat zastępczym, to z drugiej strony mamy Jarosława Kaczyńskiego, czyli osobę esencjonalną, pełnowymiarową - mówił Migalski i przekonywał: - To jest nasze zadanie, żeby pokazać, że Jarosław Kaczyński przy wszystkich swoich wadach jest jednak politykiem jakimś, a śmierć Lecha Kaczyńskiego i wszystkich, którzy byli na tym pokładzie, pokazała że w polityce liczą się osobowości, liczą się charakterystyki poszczególnych ludzi.

Marek Migalski mówił też o różnicach programowych między kandydatami dwóch największych partii. - Pytanie, co będzie różniło Jarosława Kaczyńskiego od Bronisława Komorowskiego, byłoby w istocie pytaniem o to, co różniło Lecha Kaczyńskiego od Bronisława Komorowskiego. I to jest solidaryzm społeczny, asertywna polityka zagraniczna, polityka lustracji, oceny ostatnich dwudziestu lat, oceny tego jak radzić sobie z problematyką wykluczenia społecznego.

Polecamy: Wybory 2010 dzień po dniu na Facebooku

DOSTĘP PREMIUM