Cimoszewicz o szansach Kaczyńskiego: Ludzie swoje wiedzą, ludzie pamiętają

Jarosław Kaczyński może wygrać wybory tylko jeśli wykorzysta emocje związane ze smoleńską tragedią - uważa Włodzimierz Cimoszewicz. W TOK FM były premier powątpiewał w sukces prezesa PiS: - Ludzie swoje pamiętają - mówił.

- Byłbym bardzo zaskoczony, gdyby kampania prezydencka była taka do jakiej wszyscy nawołują, czyli rzeczowa, merytoryczna, spokojna - mówił poranny gość TOK FM. - Nasza klasa polityczna nie ma tej klasy, żeby w ten sposób podyskutować, nie ma także takiej wiedzy, żeby podyskutować merytorycznie, tu trzeba coś wiedzieć - tłumaczył Cimoszewicz. - Przynajmniej jedna strona, czyli PiS i Jarosław Kaczyński, nie może zaryzykować spokojnej kampanii, wyłącznie na fali emocji mogą walczyć o swój sukces, nie mogą wygrać w kategoriach racjonalnych - podkreślał były premier.

Jedyna szansa Jarosława Kaczyńskiego tkwi w podniesieniu fali emocji, nastrojów, takich które by go promowały. Czyli związanych z jego osobistą tragedią, czy uporczywie lansowanym poglądem, że wraz katastrofą pojawiło się ryzyko "odejścia sposobu myślenia o Polsce", "walki o polskie interesy", "zginęła patriotyczna elita" - cytuję oczywiście - zastrzegł w Poranku TOK FM Cimoszewicz. Według niego, Kaczyński wygra, jeśli zgoła przekonać wyborców, że "odbuduje patriotyczną elitę" kraju. Ale czy prezes PiS wygra wybory prezydenckie? - Będzie mu trudno. Mimo, że przeżywaliśmy wielkie emocje, sondaże pokazują racjonalizm społeczeństwa: ludzie swoje wiedzą, swoje pamiętają i nie budują swoich wyborów wyłącznie w oparciu o doraźne emocje - mówił w TOK FM Włodzimierz Cimoszewicz.

Testament Lecha Kaczyńskiego to nieporozumienie

Pojawiają się głosy, że Bronisław Komorowski jako pełniący obowiązki głowy państwa, powinien wypełniać testament Lecha Kaczyńskiego. - To jest nadużycie emocjonalne - odpowiadał Włodzimierz Cimoszewicz. - Przy całym szacunku dla zmarłego, konstytucja przekazała obowiązki prezydenta, nie prezydenta Lecha Kaczyńskiego, prezydenta RP Marszałkowi Sejmu i to on ma pełne uprawnienia i pełną odpowiedzialność za to co ma do zrobienia - tłumaczył były premier. - W związku z tym on ma się kierować swoim rozumieniem racji państwa, słuszności, zgodności z Konstytucją - dodał.

- Co będzie jeżeli dzisiaj Komorowski podpisze nowelizację ustawy o PIN? - pytała swojego gościa Janina Paradowska. - Będzie awantura - odpowiadał Cimoszewicz, ale tłumaczył dlaczego Marszałek powinien jednak tę ustawę podpisać: - Jeśli by nie podpisał, zachowałby się nielogicznie, bo sam na nią głosował. Jeżeliby ją skierował do Trybunału Konstytucyjnego, to wystawiłby sobie jak najgorsze świadectwo jako Marszałek Sejmu. Marszałek Sejmu nie ma prawa poddać pod głosowanie projektu ustawy budzącej poważne wątpliwości konstytucyjne, on poddał, czyli nie miał tych wątpliwości, a teraz miałby? - mówił na antenie TOK FM Cimoszewicz. - Komorowski nie powinien występować w dwóch rolach na raz - dodał.

DOSTĘP PREMIUM