Waszczykowski: Gdybym był szefem MON, miałbym więcej honoru

- Wszyscy szukają dla siebie alibi. Instytucje prześcigają się w oświadczeniach, ile zrobiły. Ale prezydent zginął - powiedział dziś Witold Waszczykowski, gość Kontrwywiadu RMF FM.

Rząd przedstawi dziś przed południem informację o działaniach instytucji badających okoliczności katastrofy lotniczej pod Smoleńskiem.

Rano gościem radia RMF FM był Witold Waszczykowski, zastępca Biura Bezpieczeństwa Narodowego, który krytykował to, że wciąż nie wyjaśniono wielu wątków. - Po 20 dniach mało wiadomo. Nie wyeliminowano różnych spekulacji - mówił. A jego zdaniem już najwyższy czas, żeby to zrobić.

Zdaniem Waszczykowskiego oczywiste jest, że ktoś popełnił błąd. Bo zginął prezydent i grono dostojników. - Gdybym był szefem MON, miałbym więcej honoru. Minister powinien oddać się do dyspozycji premiera - mówił Waszczykowski.

Dodał od razu, że Kancelaria Prezydenta jest niewinna. Bo tylko zaprosiła wszystkich dowódców, a organizacja wyjazdu to już sprawa między Kancelarią Premiera a Ministerstwem Obrony Narodowej. - Sprawdzane jest teraz, czy istnieją procedury, które mówią w jaki sposób można transportować ważne osoby w kraju. Sprawą zajmuje się Biuro Bezpieczeństwa Narodowego - mówił w RMF Waszczykowski.

Minister Bogdan Klich mówił dziś w radiu TOK FM, że podanie się do dymisji oznaczałoby wzięcie na siebie odpowiedzialności za katastrofę

- Drażni mnie, że wszyscy szukają alibi, mówią ile zrobili, ile godzin na dobę pracują, a prezydent zginął. Zaraz usłyszymy śpiew kibiców: "Polacy nic się nie stało"

DOSTĘP PREMIUM