Wybory 2010. Kampania PO bez konwencji i podróży po kraju

Grzegorz Schetyna chciałby, aby kampania przed wyborami prezydenckimi zmieniła polską politykę. Przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej powiedział w "Sygnałach Dnia" w Programie Pierwszym Polskiego Radia, że włączy się w kampanię Bronisława Komorowskiego.

Grzegorz Schetyna podkreślił, że po katastrofie pod Smoleńskiem kampania będzie inna. Politycy powinni pokazać, że mogą się różnić bez wzajemnej walki. Jego zdaniem, kampania powinna być nastawiona na przyszłość. - Będziemy rozmawiać o tym, co zrobić, żeby Polakom żyło się lepiej i jak wypracować zasady współpracy między politykami sprawującymi najwyższe urzędu - zapowiedział Grzegorz Schetyna.

Polityk PO powiedział, że w kampanii Bronisława Komorowskiego nie będzie konwencji ani podróży po kraju. Partia chce zaprezentować marszałka Sejmu jako polityka silnego, mającego kratę opozycyjną z lat 70-tych i 80-tych. Schetyna nie wykluczył, że kandydat weźmie udział w debacie, ale dopiero przed drugą turą wyborów.

Odpowiadając na pytanie o słabe punkty Bronisława Komorowskiego, Grzegorz Schetyna powiedział, że problemem może być to, iż pełni on 3 funkcje: sprawuje obowiązki prezydenta, jest marszałkiem Sejmu i kandydatem na prezydenta.

Polityk PO przyznał, że termin wyborów 20 czerwca jest niefortunny, gdyż wielu wyborców będzie wyjeżdżać na wakacje. Pozostaje nam tylko prosić Polaków, aby wzięli udział w głosowaniu - powiedział Grzegorz Schetyna. Dodał, że na razie wszystko wskazuje na to, iż przyszłoroczne wybory parlamentarne odbędą się jesienią.

DOSTĘP PREMIUM