Szefowa sztabu Kaczyńskiego: Marta zbliżyła się do stryja, stanie za nim

- Bratanica powiedziała, że w tej kampanii psychicznie stoi za stryjem - mówi Joanna Kluzik-Rostkowska, która zajmuje się kampanią prezydencką prezesa Prawa i Sprawiedliwości w ?Polsce The Times?.

Zdaniem szefowej sztabu tragedia bardzo zbliżyła Martę Kaczyńską i brata jej ojca. W czasie żałoby i wszelkich uroczystości córka pary prezydenckiej i Jarosław Kaczyński pojawiali się ramię w ramię. Rostkowska nie wyjaśniła, w jaki sposób córka Kaczyńskich będzie wspierać kampanię prezesa PiS. W czasie kampanii prezydenckiej swojego ojca pojawiła się z mężem i małą córeczką m.in. na billboardach Lecha Kaczyńskiego.

Rostkowska mówiła dziś w TOK FM, że Jarosław Kaczyński w końcu zacznie się pojawiać publicznie. Jej zdaniem Kaczyński jest już silny. Od czasu śmierci brata unika wystąpień publicznych - pojawiał się tylko na pogrzebach członków PiS. - Kaczyński jest w trudnej sytuacji. Ma chorą mamę, zginął jego brat, ale prezes jest w polityce długo i wie, co to oznacza być kandydatem na prezydenta. Życie polityczne ma swoje prawa - tłumaczyła w Poranku TOK FM.

W TOK FM zapowiedziała też, że PiS nie zrezygnuje z billboardów.

W wywiadzie prasowym pytana, czy wykorzystywane w kampanii będą obrazki spod Pałacu Prezydenckiego, gdzie gromadziły się tłumy, by oddać hołd parze prezydenckiej powiedziała: Przecież kampania odbywa się właśnie dlatego, że miała miejsce katastrofa. Siłą rzeczy będziemy o tym pamiętać. Nie da się od tego uciec - mówi w "Polsce". Tutaj cały wywiad

Ujawnia też, w jaki sposób została szefową sztabu wyborczego: Prezes powiedział: "Joasia, chcę żebyś została szefem mojej kampanii".

Zapewnia jednocześnie, że nie będzie "paprotką" i nie boi się porównywania jej z duetem Bielan-Kamiński, który dotychczas stał za kampanią wyborcza PiS. - Nie jestem małą dziewczynką, która przyszła z ulicy. Mam poczucie odpowiedzialności, doświadczenie w zarządzaniu zespołami. Wszyscy pracujemy w tej samej kampanii na rzecz tego samego kandydata - mówi Rostkowska.

Powiedziała też, że prezesa zna od 21 i do polityki weszła właśnie ze względu na niego. Bo go polubiła. - Ma dobry stosunek do ludzi, jest otwarty, lubi godzinami gawędzić - stwierdziła

DOSTĘP PREMIUM