Wybory 2010. Ludowcy chcą rozesłać e-maile do Polaków

Do skrzynek e-mailowych polskich internautów mają trafić wiadomości z zachętą wzięcia udziału w wyborach i oddaniem głosu na Waldemara Pawlaka. Kandydat PSL na prezydenta ma także co tydzień odpowiadać na pytania na internetowym czacie.

To najnowsze elementy kampanii wyborczej kandydata Polskiego Stronnictwa Ludowego, nad którymi dyskutują partyjni sztabowcy - dowiedziało się TOK FM.

- E-maile chcemy rozsyłać tak, aby nie produkować wyborczego spamu i niepotrzebnie irytować tych, którzy takich wiadomości na przykład sobie nie życzą - twierdzi wicemarszałek Sejmu Ewa Kierzkowska, która zasiada w sztabie wyborczym PSL.

Jak precyzuje poseł Janusz Piechociński wiadomości o kandydacie mają rozpowszechniać w internecie lokalne komitety popierające kandydaturę Waldemara Pawlaka. Na masową skalę będą umieszczać informacje, np. o wizytach kandydata na prezydenta na regionalnych portalach informacyjnych i forach dyskusyjnych. Poseł jednak już do samego pomysłu rozsyłania e-maili do wyborców - w obawie, że będzie to spam - podchodzi sceptycznie.

Obok tej inicjatywy Waldemar Pawlak ma być obecny także na internetowych czatach. - Chcemy je organizować raz w tygodniu, po półtorej do dwóch godzin. Tak, aby internauci mogli bezpośrednio kontaktować się z naszym kandydatem - mówi Ewa Kierzkowska.

W komitecie honorowym Pawlaka rektorzy, sportowcy i śpiewak operowy

Tymczasem jeszcze w tym tygodniu ma zostać ujawnione także motto przewodnie kampanii prezydenckiej kandydata PSL. Z kolei - jak się dowiedzieliśmy - w przyszłą środę ma być zaprezentowany także komitet honorowy Waldemara Pawlaka. Znajdzie się w nim kilkanaście osób, w tym m.in. śpiewa operowy Kazimierz Kowalski, prof. Marian Wesołowski, rektor Uniwersytetu Przyrodniczego w Lublinie, prof. Aleksander Łuczak, były wicepremier i minister edukacji w rządzie Waldemara Pawlaka, a także Jerzy Smorawiński, rektor Akademii Wychowania Fizycznego w Poznaniu. - Do tego będzie jeszcze dwóch znanych sportowców. Listę jeszcze dopinamy - zastrzega Stanisław Żelichowski, szef klubu parlamentarnego PSL.

DOSTĘP PREMIUM