Wybory 2010. Schetyna: Przypomnimy, co PiS Polsce szykuje

Pani Kluzik-Rostkowska i Paweł Poncyljusz to nie jest prawdziwa twarz PiS-u. Prawdziwą twarzą jest Jarosław Kaczyński. To nie kwestia zewnętrznych oznak czy obrazu, ale kwestia charakteru i politycznego planu - mówił w Radiu TOK FM szef klubu parlamentarnego PO Grzegorz Schetyna. - Przypomnimy, co PiS Polsce szykuje.

Zdaniem Schetyny kampania wyborcza będzie się toczyć w cieniu tragedii smoleńskiej. - Pytanie, czy PiS zdecyduje się na debatę na temat wizji Polski? Uważam, że nie - mówił Schetyna. - Ja znam wizję Polski Prawa i Sprawiedliwości. Jeśli PiS nie będzie o niej mówił, to my przypomnimy, co PiS po ewentualnym zwycięstwie Polsce szykuje. Każde zwycięstwo PiS jest groźne dla przyszłości Polski. Będziemy o tym mówić - tak Schetyna mówił o kampanii wyborczej, jaką zamierza prowadzić jego partia.

Zdaniem Schetyny PiS przed wyborami "chce pokazać twarz nieprawdziwą". - Pani Kluzik-Rostkowska i Paweł Poncyljusz, to zacieranie śladów i pokazywanie innej twarzy, ale to nie jest prawdziwa twarz PiS-u. Prawdziwą twarzą jest Jarosław Kaczyński. To nie kwestia zewnętrznych oznak czy obrazu, ale kwestia charakteru i politycznego planu. On się nie zmienia. Kampania będzie służyć temu, żeby opisać i rządu PiS-u, i program PiS-u, i plan PiS-u. Będziemy to robić, ale w sposób spokojny i subtelny - zapewniał Schetyna.

Jaki pomysł ma PO na pokazywanie swojego kandydata? - Chcemy pokazać Bronisława Komorowskiego jako polityka z wielkim życiorysem, z wielkim doświadczeniem politycznym, ale też osobę, która gwarantuje przewidywalność i stabilność, dobrą współpracę z premierem, z rządem, ale też z innymi partiami. Pokazać Komorowskiego, jego otwartość, jego charakter, to będzie dla nas największe wyzwanie. Wydaje mi się, że podołamy - mówił Schetyna.

Powiedział, że listy poparcia dla kandydatury Bronisława Komorowskiego Platforma złoży w Państwowej Komisji Wyborczej dziś po południu. - Będzie powyżej 600 tys. podpisów - mówił. - To był sprawdzian, jak działają struktury powiatowe. Akcja sprawdzająca okazała się skuteczna.

Szef klubu PO mówił też, że jest przeciwny debatom prezydenckim przed pierwszą turą wyborów. - Trudno sobie wyobrazić debaty kilkunastoosobowe. Debata powinna się odbyć przed drugą turą. Choć jeśli media zorganizują teraz debaty, to marszałek Komorowski będzie na nie chodził, nie będziemy odrzucać zaproszeń - zapewniał.

Zdaniem Schetyny wiele wskazuje na to, że będą dwie tury wyborów. - Jedna byłaby możliwa, gdyby było trzech czy czterech kandydatów. Jeśli będzie około dziesięciu, głosy się rozproszą i będą dwie tury - mówił.

DOSTĘP PREMIUM