Koniec misji w Afganistanie w 2011r.? Gen. Cieniuch: To zbyt optymistyczna ocena

- Dzisiejsze zaangażowanie w Afganistanie to balans - najlepszy, jaki udało się wypracować - mówi w wywiadzie dla ?Gazety Wyborczej? gen. Mieczysław Cieniuch, szef Sztabu Generalnego.

Gen. Cieniuch mówił w wywiadzie dla gazety jaki może być kres polskiego zaangażowania w Afganistanie. Ocenił, że nasze zdolności ekspedycyjne to jednorazowo 3-3,5 tys żołnierzy i aby zwiększyć naszą obecność w tamtym regionie, czego oczekują od nas sojusznicy, trzeba by zmienić strukturę polskich sił zbrojnych. - Ale jeśli wydamy na to pieniądze, będzie ich mniej na modernizację jednostek w kraju. Coś za coś - powiedział Cieniuch.

Polak w dowództwie w Norfolk? "To nie jest niemożliwe"

Zapytany o to, czy dalej możliwe jest, żeby stanowisko w Dowództwie Transformacji NATO objął Polak, szef Sztabu Generalnego odpowiedział: - Teraz albo wystawimy swojego generała, albo zrobią to Włosi. Ale to funkcja rotacyjna, dostaniemy to stanowisko za trzy lata.

Generał Cieniuch podkreślił, że ewentualnego kandydata trzeba znaleźć szybko i zacząć przygotowanie go gdy tylko będzie to możliwe.

Zbyt wolno rośnie liczba szeregowych

Gen. Cieniuch w rozmowie z "Gazetą Wyborczą" ocenił, że proporcje oficerów do szeregowych nie są zdrowe w polskiej armii. - Co prawda liczba szeregowych zawodowych systematycznie rośnie, ale może zbyt wolno - powiedział. - Jednak nagle, w ciągu np. roku, nie doprowadzimy do modelowej struktury armii.

Szef Sztabu Generalnego zaznaczył, że zwolnienia nie są dobrym rozwiązaniem, bo niosłoby to ze sobą wysokie koszty odpraw, a nie zmianę jakościową.

Cały wywiad z gen. Mieczysławem Cieniuchem w dzisiejszej "Gazecie Wyborczej"

DOSTĘP PREMIUM