Wybory 2010. Jeżeli wygra Komorowski grozi nam... Meksyk. Poseł Kamiński straszy

Świat wkracza do naszej kampanii. Mariusz Kamiński przestrzegając przed zwycięstwem Komorowskiego przywołał Meksyk. Zdaniem posła PiS sukces PO w wyborach prezydenckich oznaczać będzie zmonopolizowanie władzy przez PO. - Przypominałoby to wariant meksykański, gdzie jedna partia miała wszystko i rządziła przez 70 lat - mówił w TOK FM.

- Dzisiaj prawdziwym zagrożeniem jest możliwość monopolu władzy przez PO - przestrzegał w programie "Fullkontakt" poseł Mariusz Kamiński. Co według niego tak naprawdę oznacza zwycięstwo Bronisława Komorowskiego? - Będą mieli prezydenta, większość parlamentarną potrzebną do zmiany konstytucji, większość sejmików wojewódzkich, prezydentów największych miast - wyliczał polityk. Poseł Prawa i Sprawiedliwości nie ma wątpliwości, że to groźne dla polskiej demokracji. I przywołuje przykład z bardzo daleka. - To trochę przypominałoby wariant meksykański, gdzie jedna partia miała wszystko i pod pozorami demokracji rządziła przez 70 lat - stwierdził.

Wszystkim, którzy słabiej niż poseł Kamiński orientują się w polityce światowej podpowiadamy. W Meksyku przez 71 lat rządziła Partia Rewolucyjno-Instytucjonalna. 14 razy z rzędu wygrała wybory.

W ustach polityka PiS mówienie o zagrożeniu jakie niesie monopolizacja władzy wydaje się niezbyt wiarygodne. Przypomnijmy, że po wyborach w 2005 r. Polską kierowały rządy PiS (w tym gabinet premiera Jarosława Kaczyńskiego), a prezydentem był Lech Kaczyński - współzałożyciel partii Prawo i Sprawiedliwość.

- Mieliście pełnię władzy. Teraz mówienie o tym, żeby władza nie przeszła w ręce innej partii jest kuriozalne - odpowiedział Kamińskiemu poseł PO Maciej Orzechowski.

IV RP - "mityczne zagrożenie"?

Oczywiście Mariusz Kamiński nie wierzy, że czerwcowe wybory wygra kandydat Platformy. - Komorowski zachowuje się tak jakby już został prezydentem. Wyobraża sobie, że to taki lekki marsz będzie i zasiądzie w Pałacu Prezydenckim. I to go gubi. Nie da się wygrać wyborów tylko szermując hasłem o powrocie IV RP - o jakimś mitycznym zagrożeniu. Bo Polacy są dojrzałym narodem i na takie hasła już się nie nabiorą - ocenił poseł PiS.

Krytykując kampanię i kandydata PO Kamiński zapowiedział "jeszcze kilka dni i Jarosław Kaczyński ruszy w Polskę, będzie się spotykał z wyborcami".

Polecamy: Wybory 2010 dzień po dniu na Facebooku

DOSTĘP PREMIUM