Wybory 2010. "Platforma jest jak zamroczony bokser"

Kandydat PO ciągle traci, a prezes PiS zyskuje. Według najnowszego sondaży na Komorowskiego chce głosować 41 proc. pytanych, na Kaczyńskiego 28 proc. Spada też poparcie dla PO. - Platforma jest jak zamroczony bokser - ocenia publicysta Marek Magierowski.

Opublikowany dziś w "Rzeczpospolitej" sondaż

pokazał, że w ciągu ostatnich dwóch tygodni poparcie dla Bronisława Komorowskiego spadło o 6 proc. W tym samy czasie Jarosław Kaczyński zyskał 2 proc.

Dla Marka Magierowskiego dziś "Platforma jest jak zamroczony bokser". Jak mówił publicysta w Poranku Radia TOK FM, PO nie radzi sobie z ciosami jakie zadaje PiS. Tym najmocniejszym - oczywiście - było zebranie 1 650 tys. podpisów poparcia pod kandydaturą Lecha Kaczyńskiego. - To bokser, który spodziewał się że będzie walczył na trochę innym ringu. Strategia PO była przygotowana na zupełnie inne zachowanie

Jarosława Kaczyńskiego - ocenił i dodał, że w zachowaniu sztabu PO widzi "oznaki lekkiej paniki".

Zdaniem dziennikarza "Rzeczpospolitej" Platforma, żeby zyskać, "będzie chciała sprowokować Kaczyńskiego do bardziej ostrych wypowiedzi". Magierowski jest przekonany, że media czekają na wpadkę prezesa Prawa i Sprawiedliwości. - Kaczyński stąpa po dużo cieńszym lodzie, bo ten okres wycofania i ciszy będzie musiał się prędzej czy później skończyć. Komorowski prawie codziennie popełnia lapsusy i nie spotyka go za to kara, ze strony mediów. Ale wystarczy, że Jarosławowi Kaczyńskiemu cokolwiek się wymsknie - i to może naruszyć jego pozycję w sondażach - oceniał w Poranku Radia TOK FM.

Inaczej zachowanie mediów wobec dwóch najważniejszych kandydatów na prezydenta widzi Bogusław Chrabota z telewizji Polsat News. Według publicysty przynajmniej w prasie widać, że dziennikarze sympatyzują z Jarosławem Kaczyńskim. - Mam wrażenie, że to co się wydarzyło po 10 kwietnia odwróciło stosunek prasy do Kaczyńskiego. Prasa stoi za nim - stwierdził. Ale jak podkreśla bardzo dużo dobrego dla tego, jak postrzegany jest Jarosław Kaczyński zrobił jego sztab wyborczy. - To jest bardzo profesjonalna kampania - ocenił, choć kilkakrotnie podkreślił, że "filarem kampanii PiS jest granie na uczuciach żałobnych".

Pracę sztabu - a szczególnie jego szefowej - chwalił też w Poranku Radia TOK FM Zbigniew Ziobro - Joanna radzi sobie bardzo dobrze. Ona wprowadza taki pozytywny nastrój. I myślę, że ma bardzo dobry kontakt z Jarosławem Kaczyńskim - komplementował Joannę Kluzik-Rostkowską eurodeputowany PiS. Przeypomnijmy, Ziobro prze pięcioma laty kierował kampanią Lecha Kaczyńskiego.

Polecamy: Wybory 2010 dzień po dniu na Facebooku

Filarem kampanii PiS jest granie na uczuciach żałobnych - to prawda?

DOSTĘP PREMIUM