Młodzi nie chcą "lanserskich spotów", ale debaty

"Żądamy debaty" - w sieci pojawiła się inicjatywa wzywająca kandydatów na prezydenta do udziału w publicznej wymianie poglądów. - "Nie chcemy czerpać wiedzy z propagandowych plakatów i lanserskich wypastowanych spotów telewizyjnych" - czytamy w oświadczeniu.

"My, niżej podpisani przedstawiciele młodego pokolenia Polaków, którzy udamy się do urn wyborczych po raz pierwszy w życiu, KATEGORYCZNIE DOMAGAMY SIĘ przeprowadzenia debat prezydenckich z udziałem wszystkich kandydatów do urzędu jeszcze przed pierwszą turą wyborów." - takie oświadczenie pojawiło się w internecie. Akcja posiada swoją stronę internetową www.zadamydebaty.pl oraz profile na facebooku i blipie.

Twórcy apelu uważają za "krańcowo niemoralne" unikanie publicznej wymiany poglądów ludzi, którzy zamierzają wkrótce występować również w ich imieniu. Młodzi chcą poznać opinie kandydatów na prezydenta dotyczące m. in. edukacji, aborcji, bezrobocia.

Pod listą widnieje już kilkadziesiąt podpisów, m.in. Tytusa Hołdysa oraz innych głównie dwudziesto- i trzydziestolatków (choć znaleźć można też podpis 78-letniej emerytki z Wołomina).

"Za chwilę to my będziemy uczestnikami dorosłego życia w Rzeczypospolitej. Mamy prawo wiedzieć, jaki los nam szykujecie. Chcemy Was zobaczyć w dyskusji, w sporze, który ujawni różnice i pozwoli nam podjąć właściwą decyzję" - domagają się organizatorzy akcji.

DOSTĘP PREMIUM