Wybory 2010. Poncyljusz przeprasza rodziny ofiar. "Dwa słowa za dużo"

Paweł Poncyljusz przeprosił za sugestię, że list rodzin ofiar katastrofy w Smoleńsku, apelujących o niewykorzystywanie tragedii do celów politycznych, może być "elementem gry" wyborczej PO. - Przepraszam rodziny ofiar. Powiedziałem dwa słowa za dużo - mówił w radiu RMF FM.

- Tak, przepraszam za to, że takie słowa padły. Powiedziałem dwa słowa za dużo - mówi w wywiadzie dla Radiu RMF FM Paweł Poncyljusz, rzecznik sztabu Jarosława Kaczyńskiego.

Wczoraj poseł sugerował , że list 19 rodzin ofiar katastrofy samolotu prezydenta apelujących o niewykorzystywanie tragedii do celów politycznych, może być "elementem gry" wyborczej. - Dziwię się trochę temu listowi. Bo to tak jakby część rodzin mówiła: Jarosław Kaczyński nie ma prawa przeżywać po swojemu utraty jednej z najbliższych osób z rodziny - komentował. Zaznaczył, że pod listem podpisały się rodziny ofiar tragedii, związanych z PO.

Poncyljusz dodaje, że nie wszystkie rodziny ofiar miały okazję podpisać się pod listem. - Może to była przesada, ale jak jeszcze raz powtarzam z tego, co wiem nie wszyscy mieli szansę dołączyć się do listu - mówi. Podaje przykład Jarosława Kaczyńskiego.

Wczorajsza wypowiedź Poncyljusza spotkała się z krytyką. - To skandaliczna wypowiedź. Uśmiechy Poncyljusza i Kluzik-Rostowskiej tego nie przykryją. W takich sytuacjach mówiąc najdosadniej - wdowy mają zawsze racje. To było przekroczenie wszelkich norm i zasad postępowania i delikatności w takich sprawach - mówił w Poranku Radia TOK FM Rafał Grupiński z PO.

Kidawa Błońska brzydzi się słów Poncyliusza

DOSTĘP PREMIUM