Wybory 2010. Kluzik-Rostkowska: Paweł Poncyljusz wyczerpał limit wpadek

- Nie wiem czy będzie konferencja prasowa prezesa w poniedziałek. Mam wrażenie, że Paweł Poncyljusz się zagalopował. W sprawie rodzin też się zagalopował. Wyczerpał limit wpadek - mówiła w Radiu TOK FM Joanna Kluzik-Rostkowska, szefowa sztabu wyborczego Jarosława Kaczyńskiego.

Chodziło o zapowiadaną na poniedziałek pierwszą konferencję prasową prezesa PiS oraz o sugestię Poncyljusza, że list rodzin ofiar katastrofy w Smoleńsku, apelujących o niewykorzystywanie tragedii do celów politycznych, może być "elementem gry" wyborczej PO. Dziś rano Poncyljusz przepraszał za te słowa .

- Żeby była jasność. Ta kampania jest prowadzona w takim tempie, że wszyscy popełniamy gafy. Myślę, że po tych dwóch wpadkach Paweł Poncyljusz będzie uważniej ważył słowa - mówiła Kluzik-Rostkowska. - Jest dobrym rzecznikiem. Cieszę się, że jest ze mną w sztabie.

Dopytywana o konferencję prezesa PiS nie potrafiła odpowiedzieć, kiedy się odbędzie. - Ta konferencja ma być częścią większej całości, nie wiem czy uda się ją zrobić w ten poniedziałek czy trzeba jej będzie przesunąć. Będzie niejedna konferencja prasowa z udziałem Jarosława Kaczyńskiego - zapewniała w TOK FM.

Kluzik-Rostkowska zaprzeczała też pogłoskom o konfliktach w sztabie. - Są doniesienia, że Adam Bielan nie przychodzi już na spotkania w sztabie - mówił prowadzący audycje. - Trochę mnie to bawi - odpowiadała szefowa sztabu Kaczyńskiego. - Przeanalizowałam publikacje prasowe i wychodzi na to, że sama jestem w tym sztabie. Wcześniej pojawiały się informacje, że Zbigniewa Ziobry już nie ma, bo go wyrzuciłam, że nie ma Jacka Kurskiego, bo go wyrzuciłam. Dziś się dowiaduję, że nie ma Adama Bielana. Zapewniam, że wszyscy są. Widziałam się dzisiaj i z Jackiem Kurskim, i z Adamem Bielanem, a ze Zbigniewem Ziobro jestem umówiona na wieczór. Nie jestem sama w tym sztabie - zapewniała.

Polecamy: Wybory 2010 dzień po dniu na Facebooku

DOSTĘP PREMIUM