Kampania w sieci odc. 4. Palikot włączył się w kampanię wyborczą. "Prezes-Kameleon"

Dziś Janusz Palikot zamieścił na blogach wpisy atakujące Jarosława Kaczyńskiego. Przestraszył się rosnących notowań sondażowych kandydata PiS-u?

Janusz Palikot postanowił się włączyć do kampanii wyborczej. Zapewne wpływ na to miały ostatnie sukcesy sondażowe Jarosława Kaczyńskiego. Poseł PO, który zniknął z mediów po 10 kwietnia, skomentował na blogu kampanię wyborczą Jarosława Kaczyńskiego.

- Hasło "Najważniejsza jest Polska" - to prawda, że Polska jest ważna, ale ważniejsi są ludzie, Polacy. Hasło prawdziwe o tyle, że pokazuje mentalność PiS i Kaczyńskiego. Jednostka niczym. Liczy się tylko państwo, w którym ludzie są własnością kasty urzędniczo-politycznej - pisze na swoim blogu Palikot. Twierdzi, że podobne podejście mieli w PRL-u komuniści.

Wypowiedział się również nt. filmu Jarosława Kaczyńskiego z przesłaniem do Rosjan. - Miało być orędzie do narodu rosyjskiego, a wyszedł sprytny, bo odnotowany we wszystkich mediach, materiał na potrzeby kampanii krajowej - pisze. Dodaje, że w tym samym czasie media sprzyjające jemu bezpardonowo atakowały Donalda Tuska i rozpowszechniały teorie spiskowe nt. katastrofy.

Według Palikota, sztabowcy PiS popełnili błąd przy kręceniu filmu, gdyż nie dali Kaczyńskiemu nic do trzymania w rękach. - Łapki Prezesa rozłożone na stole tak samo, jak Lecha Kaczyńskiego - tzn. łapki chomika. Byłoby lepiej, gdyby Jarosław Kaczyński trzymał pióro lub okulary - pisze.

Natomiast na swoim blogu na Salonie24 Palikot ostrzega czytelników, że nie można wierzyć w przemianę Kaczyńskiego. Nazywa go tam Prezesem-Kameleonem.

DOSTĘP PREMIUM