Wybory 2010. Marek Siwiec w TOK FM: Mamy do czynienia z totalnym mętlikiem

- Ja Kaczyńskiemu nie wierzę, SLD Kaczyńskiemu nie wierzy - mówił w TOK FM eurodeputowany SLD Marek Siwiec, pytany co SLD myśli o propozycji Jarosława Kaczyńskiego powrotu do koalicji PO-PiS. - Kiedy PiS miał szansę robić, to robił zupełnie coś przeciwnego - dodał.

Na swoim blogu Marek Siwiec pisał o "kampanii obiecanek". - Chyba każda taka jest? - pytał prowadzący audycję Grzegorz Kozak. - Nastąpiła zupełnie niewiarygodna podmiana, ja nie mówię, że Jarosław zamienił Lecha, mówię o podmianie ról - odpowiadał Siwiec i tłumaczył: - Człowiek, który głównie grzebał w przeszłości, mówię o Jarosławie Kaczyńskim, mówi "cóż tam jakieś lustracje, zapomnijmy o przeszłości", a kandydat, który siłą rzeczy powinien być desygnowany do mówienia o przyszłości odbija Muzeum Powstania Warszawskiego, zawłaszczone przez Jarosława Kaczyńskiego - mówił poranny gość TOK FM. - Mamy do czynienia z totalnym mętlikiem, bo to, że obiecują kandydaci to jest oczywiste, ale to, że nie ci obiecują od których byśmy oczekiwali - to jest coś nowego.

"Napieralski ma prawo mówić o przyszłości"

- Kandydat SLD ma bardzo trudną sytuację - mówił Marek Siwiec w TOK FM. - Próbuje znaleźć niszę. To, co mu się udało, to że on jest naprawdę inny i to widać. Na ile ta inność zaprocentuje wynikiem wyborczym to dopiero zobaczymy, ale on ma najwięcej cech aby mówić o przyszłości i powinien te komunikaty celnie formułować - przekonywał Siwiec. - Gdy mówi o Dolinie Krzemowej w Polsce, to coś co działa na wyobraźnię.

Na jaki wynik liczy SLD i Grzegorz Napieralski? - Wszyscy bardzo boją się liczb - podkreślał Siwiec. - W przypadku SLD ostatnim badaniem naszego realnego poparcia były wybory europejskie rok temu. Uzyskaliśmy 12 procent i to jest wynik, który w przypadku kampanii prezydenckiej powinien zostać poprawiony, dlatego, że kampania prezydencka wbrew pozorom jest prostsza, głosuje się na człowieka i ten człowiek powinien przynosić wartość dodaną - tłumaczył gość Radia TOK FM. - Ale też jest to kampania trudna, bo ładunek emocji pozytywnych i negatywnych jest potężny i z tymi emocjami bardzo trudno się konfrontować.

DOSTĘP PREMIUM